Tragiczny wypadek na DK24. Trzy osoby nie żyją, cztery trafiły do szpitala
fot. FotoDax / Shutterstock
Trzy osoby poniosły śmierć, a cztery trafiły do szpitali po zderzeniu dwóch aut osobowych w miejscowości Kamionna w Wielkopolsce. Do tragedii doszło w nocy na drodze krajowej nr 24, którą na wiele godzin całkowicie zablokowano.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 30 lipca, chwilę przed godziną 1:00 w nocy, na odcinku trasy Gorzyń – Kwilcz. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Do akcji ratunkowej natychmiast skierowano siedem zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.
Czołowe zderzenie z powodu pijanego kierowcy
Na prostym fragmencie drogi doszło do czołowego zderzenia, które spowodowało ogromne zniszczenia w obu pojazdach.
„Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący mercedesem, 48-letni mieszkaniec Szczecina, zjechał na lewy pas ruchu, gdzie doprowadził do zderzenia czołowego z peugeotem, którym kierował 22-letni mieszkaniec powiatu międzychodzkiego” – wyjaśniła asp. Justyna Rybczyńska z policji w Międzychodzie dla portalu epoznań.pl.
Sprawca był nietrzeźwy i podróżował wraz z rodziną.
Śledczy, pod nadzorem prokuratora, zabezpieczyli ślady oraz wraki pojazdów do dalszych badań.
Trzy śmiertelne ofiary i cztery osoby w szpitalach
Bilans wypadku okazał się tragiczny dla osób podróżujących peugeotem.
„W wyniku tego zdarzenia śmierć poniosły 3 osoby: kierujący peugeotem oraz dwie pasażerki, które z nim podróżowały” – dodała asp. Justyna Rybczyńska.
Cztery pozostałe osoby, w tym pasażerowie mercedesa, zostały zabrane do szpitali, co potwierdził przedstawiciel wielkopolskiej straży pożarnej:
„Trzy osoby nie żyją, cztery zabrano do szpitala”.
„Na miejscu wciąż jest kilka naszych zastępów, pracują tam policjanci. Droga jest zablokowana”.
Według danych GDDKiA droga pozostawała nieprzejezdna od godz. 1:20, a przywrócenie ruchu planowano na godz. 7:20.
Dla kierowców jadących od Poznania wyznaczono objazd: w Kwilczu drogą wojewódzką nr 186 do Sierakowa, następnie DW 182 do Międzychodu i DW 160 do Gorzynia. Utrudnienia trwały do godzin porannych.