Fot. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Śremie
Tragiczny finał nocnej podróży w Wielkopolsce. W nocy z soboty na niedzielę na drodze między Kalejami a Czmoniem samochód osobowy z ogromną siłą uderzył w drzewo. Auto zostało doszczętnie zniszczone, a mimo szybkiej interwencji służb życia kierowcy nie udało się uratować.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, aby dostać się do poszkodowanego, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne. Policjanci pod nadzorem prokuratury ustalają teraz dokładne okoliczności i przyczyny tragedii.
Tragedia na drodze. Samochód z impetem uderzył w drzewo
Do tragicznego zdarzenia doszło chwilę po północy na drodze powiatowej między Kalejami a Czmoniem w województwie wielkopolskim. Jak informuje „TV Relax”, 49-letni kierowca Peugeota 308, jadący w kierunku miejscowości Kaleje, z nieustalonych dotąd przyczyn stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z jezdni.
Samochód z impetem uderzył w przydrożne drzewo, a siła zderzenia doprowadziła do poważnego uszkodzenia auta.
Zderzenie miało dramatyczne skutki. Siła uderzenia była tak duża, że Peugeot niemal wbił się w przydrożne drzewo, a pojazd został doszczętnie zniszczony. Z auta odpadł silnik, a karoseria została poważnie zdeformowana aż do tylnej części kabiny. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb trzy minuty po północy. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej i rozpoczęła się akcja ratunkowa.