Tragiczne odkrycie na Mazowszu. Spacerowicze znaleźli ciało, trwa śledztwo

Tragiczne odkrycie na Mazowszu. Spacerowicze znaleźli ciało, trwa śledztwo

Fot. FotoDax / Shutterstock
Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności makabrycznego odkrycia na obrzeżach Ciechanowa. Jak informują lokalne media oraz Polska Agencja Prasowa, śledczy wstępnie ustalili czas zgonu mężczyzny i wykluczyli udział osób trzecich.

Wszystko zaczęło się w sobotę, 1 sierpnia, przy ulicy Płockiej, w rejonie ronda Leśników. Spacerująca z psem para zauważyła przy ogrodzeniu jednej z posesji fragment ludzkiej dłoni w stanie rozkładu. To właśnie czworonóg natrafił na makabryczne znalezisko. Mieszkańcy natychmiast powiadomili policję, a wezwani funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania, które wkrótce doprowadziły do odnalezienia pozostałych szczątków na pograniczu Ciechanowa i Pęchcina.

Najpierw znaleziono ludzką dłoń
Zgłoszenie o znalezieniu fragmentu ciała wpłynęło do dyżurnego komendy w sobotę około godziny 19:00. 

„W sobotę około godziny 19:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie otrzymał zgłoszenie od mieszkańców Ciechanowa, którzy spacerowali ulicą Płocką, że znaleźli fragment ludzkiego ciała” — zrelacjonowała nadkom. Jolanta Bym w rozmowie z portalem CiechanówInaczej.

Na miejsce od razu skierowano funkcjonariuszy, którzy zabezpieczyli teren i pod nadzorem prokuratora rozpoczęli czynności procesowe. Jak dodała, zabezpieczono wówczas dłoń w znacznym stanie rozkładu, a działania prowadzono do późnych godzin wieczornych.

Przełom z udziałem psów tropiących
Poszukiwania kontynuowano od niedzielnego ranka, tym razem z udziałem psów służbowych. Ich wsparcie potwierdziła w rozmowie z serwisem ciechanow.cozadzien.pl podkom. Magda Sakowska. Przełom przyniosło niedzielne popołudnie, gdy tropiący pies naprowadził funkcjonariuszy na ukryte w zaroślach ciało.

Policja poinformowała o tym przed godziną 21:00. 

„Funkcjonariusze z wykorzystaniem psów służbowych wyspecjalizowanych do odnalezienia zwłok znaleźli szczątki ludzkie, które zostały zabezpieczone. Te szczątki ludzkie były z elementami odzieży”— relacjonowała portalowi CiechanówInaczej nadkom. Bym.

Ciało leżało w zaroślach, w trudno dostępnym miejscu, około 600 metrów od miejsca, gdzie znaleziono dłoń.

„W mało uczęszczanym terenie odkryte zostały ubrane, zeszkieletowane szczątki ludzkie mężczyzny, którego zgon mógł nastąpić zimą, na co wskazuje znaleziona odzież” — przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski. 

Kompletny zimowy strój sugeruje, że do śmierci mogło dojść kilka miesięcy temu, w okresie jesienno-zimowym.

Przy szczątkach nie było dokumentów tożsamości, ale zabezpieczono telefon komórkowy oraz notatnik. 

„Być może pomogą one w ustaleniu tożsamości mężczyzny” — zaznaczył prokurator. 

Oba przedmioty trafią do szczegółowej analizy biegłych.

Brak śladów obrażeń i kwestia odłączonej dłoni
Oględziny nie wykazały obrażeń, które mogłyby wskazywać na przestępstwo czy wypadek drogowy. Śledczy wyjaśnili też, skąd wzięła się oddzielona od ciała dłoń. 

„Najprawdopodobniej w tym przypadku mamy do czynienia z działaniem zwierząt” — wskazał prokurator Maliszewski.

W charakterze świadków przesłuchano parę spacerowiczów, która natrafiła na fragment ciała. Nadzór nad sprawą sprawuje Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie, a postępowanie toczy się w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy zastrzegają, że w toku postępowania kwalifikacja czynu może się jeszcze zmienić. 

„Policjanci dążą do ustalenia tożsamości mężczyzny, a prowadzone postępowanie będzie miało za zadanie wyjaśnienie wszelkich okoliczności tego zdarzenia” — podkreśliła nadkom. Jolanta Bym. 

Ciało zabezpieczono do sekcji zwłok oraz pobrania próbek DNA.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *