6-latek podpalił zabawki i wybuchł pożar. W akcji wszystkie służby, w takim stanie była matka

6-latek podpalił zabawki i wybuchł pożar. W akcji wszystkie służby, w takim stanie była matka

Straż pożarna (zdj. ilustracyjne), fot. Wojciech Olkusnik/East News
Sześciolatek z Recza w województwie zachodniopomorskim doprowadził do pożaru mieszkania. Chłopiec podpalił zabawki przy użyciu zapalniczki. Dwoje małych dzieci trafiło do szpitala po ewakuacji z zadymionego budynku. Policja zbadała także obecną na miejscu matkę dzieci.

Do pożaru doszło w jednym z budynków mieszkalnych w Reczu. Jak podaje TVN24.pl, jeszcze przed przyjazdem strażaków przechodnie wynieśli z zadymionego budynku dzieci. Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej. W działaniach uczestniczyło kilkunastu ratowników.

Pożar mieszkania w Reczu. Sześciolatek podpalił zabawki
Z ustaleń policji wynika, że źródłem pożaru było zachowanie sześcioletniego chłopca. Dziecko miało użyć zapalniczki i podpalić własne zabawki. Ogień pojawił się w mieszkaniu znajdującym się w budynku mieszkalnym w Reczu.

Sytuacja była już poważna, gdy na miejsce zaczęły docierać służby. Z komunikatu Ochotniczej Straży Pożarnej w Reczu wynika, że przed przyjazdem ratowników pożar był rozwinięty. Z budynku wydobywał się również dym.

Najpilniejszą kwestią było bezpieczeństwo osób znajdujących się w środku. Dwoje małych dzieci zostało jednak ewakuowanych jeszcze przed rozpoczęciem działań straży pożarnej. Jak podał TVN24.pl, pomogli przypadkowi przechodnie, którzy wynieśli dzieci z zadymionego budynku.

Oboje dzieci trafiło następnie do szpitala. W przekazanych informacjach nie podano szczegółów dotyczących ich stanu zdrowia ani dalszego leczenia.

Zobacz także: Dobre wieści dla seniorów. Przelew przyjdzie jeszcze przed weekendem

Cztery zastępy straży pożarnej na miejscu. Mieszkańcy zostali ewakuowani
Po dotarciu na miejsce strażacy rozpoczęli akcję gaśniczą oraz dalszą ewakuację osób przebywających w budynku. W działaniach brały udział cztery zastępy straży pożarnej.

Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Reczu opisali sytuację, którą zastali po przyjeździe. Z ich relacji wynika, że oznaki rozwiniętego pożaru były widoczne także z zewnątrz.

– Dym wydobywał się oknami. Dzieci ewakuowane zostały wcześniej przez przechodniów, my z miejsca zdarzenia ewakuowaliśmy pozostałych mieszkańców – zaraportowali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Reczu, cytowani przez TVN24.

Strażacy zajęli się więc nie tylko gaszeniem ognia, ale również wyprowadzeniem pozostałych mieszkańców z zagrożonego budynku. Szymon Śliwa z choszczeńskiej Państwowej Straży Pożarnej przekazał, że cała akcja trwała około godziny.

W działaniach uczestniczyło kilkunastu ratowników. Informacje przekazane przez służby wskazują, że szybka reakcja przechodniów pozwoliła wynieść dzieci jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *