17-letni Polak utonął w Bałtyku. Dramat w litewskim kurorcie
Ambulans na Litwie (zdj. ilustracyjne), fot. Karolis Kavolelis/Shutterstock
W litewskiej Połądze doszło do tragedii z udziałem nastolatka z Polski. W Morzu Bałtyckim utonął 17-letni obywatel naszego kraju. Ratownicy wydobyli chłopca z wody i rozpoczęli reanimację. Służby wyjaśniają teraz dokładne okoliczności zdarzenia.
Do tragedii doszło w sobotę po godz. 20 w nadmorskim kurorcie Połąga na Litwie. Służby otrzymały wtedy zgłoszenie dotyczące dwóch tonących nastolatków. Ratownicy ruszyli na miejsce i rozpoczęli akcję w wodzie. W przypadku jednego z poszkodowanych pomoc nie przyniosła jednak rezultatu.
Tragedia w Połądze. 17-latek znajdował się około 50 metrów od brzegu
Z przekazanych informacji wynika, że jeden z nastolatków znajdował się około 50 metrów od brzegu. Gdy ratownicy dotarli w rejon zdarzenia, ciało 17-latka znajdowało się już pod powierzchnią wody.
Chłopiec był na głębokości około trzech metrów. Litewscy ratownicy wydobyli go z morza, a następnie przetransportowali na brzeg przy użyciu skutera wodnego.
Po wyciągnięciu nastolatka rozpoczęto reanimację. Mimo podjętych działań życia 17-latka nie udało się uratować.
W tym samym zdarzeniu ratownicy wyciągnęli z wody także drugą osobę. W jej przypadku akcja zakończyła się inaczej. Poszkodowany odzyskał funkcje życiowe.
Zobacz także: Dodatkowe 21 dni płatnego urlopu i 2295 zł z PFRON. Te osoby mogą skorzystać z przywilejów
Policja potwierdziła, że zmarły nastolatek był Polakiem
Informację dotyczącą obywatelstwa zmarłego potwierdziła policja. 17-latek był obywatelem Polski.
Służby prowadzą teraz działania mające wyjaśnić dokładne okoliczności utonięcia. W przekazanych informacjach nie wskazano, co doprowadziło do tragedii ani w jakich dokładnie okolicznościach obaj nastolatkowie znaleźli się w niebezpieczeństwie.
Wiadomo natomiast, że zgłoszenie o dwóch tonących osobach wpłynęło w sobotę po godz. 20. Akcja ratunkowa objęła obie osoby znajdujące się w wodzie, jednak w przypadku polskiego nastolatka reanimacja nie pozwoliła przywrócić funkcji życiowych.
Policja potwierdziła, że zmarły nastolatek był Polakiem
Informację dotyczącą obywatelstwa zmarłego potwierdziła policja. 17-latek był obywatelem Polski.
Służby prowadzą teraz działania mające wyjaśnić dokładne okoliczności utonięcia. W przekazanych informacjach nie wskazano, co doprowadziło do tragedii ani w jakich dokładnie okolicznościach obaj nastolatkowie znaleźli się w niebezpieczeństwie.
Wiadomo natomiast, że zgłoszenie o dwóch tonących osobach wpłynęło w sobotę po godz. 20. Akcja ratunkowa objęła obie osoby znajdujące się w wodzie, jednak w przypadku polskiego nastolatka reanimacja nie pozwoliła przywrócić funkcji życiowych.
– Chrońcie swoje dzieci. Nie zostawiajcie ich samych nad morzem i nie pozwalajcie im pływać bez opieki osoby dorosłej. Morze bywa bezlitosne, nawet gdy wydaje się spokojne. Bądźcie odpowiedzialni. Bezpieczeństwo waszych dzieci jest w waszych rękach – podkreślił ratownik Kajus Piroznikas w mediach społecznościowych.
Jego apel pojawił się po tragicznej akcji, podczas której ratownicy próbowali pomóc dwóm nastolatkom. Jedną osobę udało się uratować, natomiast życia 17-letniego obywatela Polski nie udało się ocalić.
Dokładny przebieg zdarzenia pozostaje przedmiotem ustaleń służb. To one mają wyjaśnić, w jakich okolicznościach doszło do utonięcia polskiego nastolatka.