Tragedia podczas Dni Sulejowa. 25-latek spadł z karuzeli, nie żyje
Ambulans (zdj. ilustracyjne), fot. CinemaPhoto/Shutterstock
Tragiczny wypadek wydarzył się w wesołym miasteczku w Sulejowie w województwie łódzkim. 25-letni pracownik lunaparku spadł z karuzeli z wysokości około pięciu metrów. Mężczyzna trafił nieprzytomny do szpitala w Łodzi. Policja przekazała nowe informacje o okolicznościach zdarzenia.
Do wypadku doszło w niedzielę, 16 sierpnia, około godz. 15. W Sulejowie trwały wówczas Dni Sulejowa, a jedną z atrakcji był rozstawiony w mieście lunapark. Według lokalnych mediów wesołe miasteczko przyjechało ze Zgierza. Poszkodowany był jednym z jego pracowników.
Wypadek w lunaparku w Sulejowie. 25-latek spadł z karuzeli
Z informacji przekazanych przez policję w Piotrkowie Trybunalskim wynika, że do wypadku doszło podczas prac wykonywanych przy jednej z karuzel. 25-letni mężczyzna znajdował się na wysokości, gdy doszło do upadku.
– 25-letni mężczyzna w trakcie konserwacji karuzeli spadł z wysokości. Nieprzytomny został zabrany do szpitala w Łodzi – mówi mł. asp. Edyta Doroch z policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Mężczyzna spadł z wysokości około pięciu metrów. Po zdarzeniu był nieprzytomny. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, a ze względu na stan poszkodowanego zdecydowano o przetransportowaniu go do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
25-latek trafił do placówki w Łodzi. Policjanci rozpoczęli jednocześnie ustalanie dokładnego przebiegu oraz okoliczności wypadku, do którego doszło podczas trwających w mieście wydarzeń.
Zobacz także: Prezydent podpisał ustawę OKI. Zmiany odczują miliony Polaków. Podano kluczowy termin
Policja bada okoliczności upadku. Pojawiła się nieoficjalna informacja
Śledczy wyjaśniają, w jaki sposób doszło do upadku pracownika lunaparku. Jednym z elementów postępowania jest odtworzenie okoliczności, w których 25-latek wykonywał prace związane z konserwacją karuzeli.
Rzeczniczka policji przekazała również informację dotyczącą badania trzeźwości poszkodowanego. Nie zostało ono przeprowadzone bezpośrednio po wypadku. Mężczyzna był nieprzytomny, dlatego w tamtym momencie nie można było sprawdzić jego trzeźwości.
Pojawiły się również nieoficjalne informacje dotyczące zabezpieczenia 25-latka podczas pracy. Według tych doniesień mężczyzna podczas wykonywania prac na wysokości nie miał żadnych zabezpieczeń. Informacja ta nie została jednak przedstawiona jako oficjalne ustalenie policji.
Funkcjonariusze nadal zajmują się wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia.
25-letni pracownik lunaparku nie żyje. Policja potwierdziła śmierć
Po upadku z wysokości 25-latek został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łodzi. Jego stan od początku był poważny, a po wypadku mężczyzna pozostawał nieprzytomny.