Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Kluczowy ruch prokuratury, jest oficjalny wniosek
fot. FERENC ISZA/AFP/East News
Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech może być badany przez polskie organy ścigania. Prokuratura Rejonowa w Krośnie poinformowała o decyzji dotyczącej dalszego prowadzenia postępowania.
Sprawa jest obecnie prowadzona zarówno w związku z czynnościami podejmowanymi przez węgierskie organy, jak i działaniami polskiej prokuratury. Polska strona zwróciła się już o przekazanie materiałów potrzebnych do prowadzenia własnego postępowania.
Polska prokuratura chce przejąć ściganie od Węgier
Prok. Marta Kolendowska-Matejczuk z Prokuratury Rejonowej w Krośnie poinformowała w środę o decyzji dotyczącej dalszego prowadzenia sprawy. Jak przekazała, podjęto decyzję o skierowaniu do polskiego ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego wniosku o przejęcie ścigania od strony węgierskiej. Wniosek ma być uzasadniony interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Z uwagi na przedmiot postępowania, w szczególności mając na względzie okoliczności, że podejrzanym, a także pokrzywdzonymi w sprawie są wyłącznie obywatele Polski, w tutejszej jednostce podjęto decyzję o skierowanie do polskiego ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego wniosku o przejęcie ścigania od strony węgierskiej, co jest uzasadnione interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości – powiedziała prok. Marta Kolendowska-Matejczuk.
Decyzja została podjęta w związku z charakterem sprawy oraz faktem, że zarówno osoba podejrzana, jak i osoby pokrzywdzone są obywatelami Polski. Prokuratura Rejonowa w Krośnie prowadzi własne czynności dotyczące wypadku, a polski prokurator nadzoruje postępowanie od strony polskiej.
Kierowca został zatrzymany. Węgierski sąd zdecydował o areszcie
Prokurator nadzorujący polskie śledztwo otrzymał w środę informacje od prokuratora prokuratury rejonowej w Miszkolcu. Potwierdzono w nich zatrzymanie kierowcy autokaru oraz przedstawienie mu zarzutu dotyczącego nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, którego skutkiem była śmierć wielu osób. Węgierski sąd rejonowy w Miszkolcu zdecydował również o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci aresztowania.
Prokurator nadzorujący śledztwo w sprawie katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech otrzymał dziś od prokuratora prokuratury rejonowej w Miszkolcu informacje potwierdzające fakt zatrzymania i postawienia zarzutu kierowcy autokaru polegającego na nieumyślnym spowodowaniu wypadku drogowego skutkującego śmiercią wielu osób. Ponadto na mocy postanowienia sądu rejonowego w Miszkolcu zastosowany został wobec kierowcy środek zapobiegawczy w postaci aresztowania na okres jednego miesiąca – powiedziała podczas środowej konferencji prasowej prok. Marta Kolendowska-Matejczuk.
Areszt wobec kierowcy został zastosowany na okres 30 dni, czyli do 18 września. Jednocześnie w polskim śledztwie rozpoczęły się pierwsze przesłuchania. Prokurator przekazała, że czynności te ruszyły we wtorek.
Polska prokuratura nadal oczekuje jednak na przekazanie dokumentacji dotyczącej wypadku. Chodzi między innymi o materiały, o które wystąpiono w ramach Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego. Bez przekazania tych dokumentów polska strona nie ma jeszcze kompletu materiałów związanych ze sprawą.