Brutalny atak w Nowej Hucie i śmierć 36-latka. Policja zatrzymała 9 osób, jest komunikat
Fot. FotoDax / Shutterstock, Hutnik Kraków / Facebook
Krakowska policja i prokuratura prowadzą śledztwo w sprawie nocnego ataku na 36-letniego mężczyznę w Nowej Hucie. Poszkodowany zmarł w karetce pogotowia podczas transportu do szpitala. W sprawie zatrzymano dziewięć osób powiązanych ze środowiskiem kibicowskim, jednak wszystkie zwolniono po przesłuchaniu i nikomu nie postawiono dotąd zarzutów. Śledczy analizują nagrania monitoringu i czekają na wyniki szczegółowych badań medycznych.
Do napaści doszło w nocy z czwartku na piątek, z 20 na 21 sierpnia, na osiedlu Willowym, w rejonie ulicy Stanisława Mierzwy. Służby zaalarmował jeden z mieszkańców, którego zaniepokoiły krzyki. Wezwany zespół ratownictwa medycznego próbował ratować poszkodowanego, ale krakowianin zmarł podczas transportu do szpitala. Jak informowało Radio Kraków, mężczyznę miała zaatakować grupa pięciu osób, które biły i kopały leżącego, mając przy sobie ostre narzędzia.
Zatrzymani zwolnieni. Brak twardych dowodów
Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformował w rozmowie z TVN24, że po przesłuchaniu w charakterze świadków wszystkich dziewięciu zatrzymanych zwolniono.
„Na obecnym etapie postępowania nikomu nie przedstawiono zarzutów. Nadal nie wytypowano osób, które mogły bezpośrednio uczestniczyć w pobiciu” — przekazał prokurator.
Niejednoznaczna sekcja i nagranie z monitoringu
Wstępna sekcja zwłok nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi. Jak wskazał prokurator, biegli nie byli w stanie na tym etapie określić przyczyny śmierci mężczyzny, dlatego zlecono dodatkowe badania toksykologiczne i histopatologiczne. Wstępne ustalenia mają wskazywać, że bezpośrednią przyczyną zgonu nie musiały być obrażenia powstałe wskutek pobicia.
Więcej może wnieść monitoring. Funkcjonariusze zabezpieczyli zapis z kamer, który zarejestrował przebieg napaści. Według relacji mediów na 36-latka napadło pięciu zamaskowanych mężczyzn, którzy kopali i bili leżącego. Policja traktuje sprawę priorytetowo, między innymi ze względu na hermetyczność środowiska pseudokibiców, i wciąż gromadzi materiał dowodowy, licząc na kolejne informacje.