Na drodze krajowej nr 74 w Łagowie doszło do śmiertelnego wypadku. W zderzeniu busa z ciężarówką zginęła jedna osoba, a dwie kolejne trafiły do szpitala. Trasa przez wiele godzin była całkowicie zablokowana. Okoliczności zdarzenia bada policja pod nadzorem prokuratora.
Do wypadku doszło w czwartek 6 sierpnia na odcinku łączącym Kielce z Opatowem, w powiecie kieleckim. Bus pasażerski uderzył tam w ciężarówkę. Na miejsce natychmiast skierowano pięć zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, śmigłowiec LPR oraz policję, która zabezpieczała teren i wyznaczała objazdy.
Śmierć pasażera i akcja z udziałem śmigłowca LPR
Zdarzenie miało miejsce około godziny 14:50. Busem marki Renault podróżowały trzy osoby, w ciężarówce był tylko kierowca. Mimo reanimacji nie udało się uratować życia 67-letniego pasażera busa, który zginął na miejscu.
Przebieg akcji ratunkowej przybliżyła mł. asp. Beata Gizowska z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. Jak przekazała, na miejscu pracowało pięć zastępów straży, cztery z PSP i jeden z OSP Łagów.
„Jednej osoby nie udało się uratować, a dwie kolejne zostały przetransportowane do szpitali śmigłowcem i karetką” — mówiła.
Bus zjechał na przeciwny pas
Dokładne przyczyny wypadku ustalają śledczy. Ze wstępnych ustaleń, które przekazała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, wynika, że 57-letni kierowca busa jadący w stronę Łagowa z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu.
„Tam zderzył się z ciężarowym Renault, którym kierował trzeźwy 26-latek” — relacjonowała rzeczniczka.
Jak dodała, kierowca ciężarówki próbował jeszcze skręcić, gdy zobaczył zagrożenie, ale nie zdołał uniknąć zderzenia.
Blokada trasy i objazdy przez niemal sześć godzin
Droga krajowa nr 74 w miejscu zdarzenia była całkowicie zamknięta w obu kierunkach przez niemal sześć godzin. Samochody osobowe policja kierowała na drogi lokalne.