Sylwia Bomba postanowiła udowodnić, że niskie temperatury nie są jej straszne. Gwiazda “Gogglebox” wskoczyła do lodowatej wody w samym bikini, choć na głowie miała grube nauszniki. Zdjęcia z Zakopanego natychmiast wywołały lawinę komentarzy.
Reklama
Sylwia Bomba szokuje stylizacją w lodowatej wodzie
To nie był zwykły strój kąpielowy, ale zestawienie, które trudno przeoczyć. Celebrytka połączyła kuse bikini z zimowymi rękawiczkami, czapką z nausznikami i okularami przeciwsłonecznymi. Taki kontrast buduje zasięgi, a Sylwia Bomba doskonale o tym wie. Mimo ujemnej temperatury, uśmiech nie schodził jej z twarzy. Bomba wyglądała, jakby morsowanie w lodowatym strumieniu było dla niej najzwyklejszą czynnością pod słońcem. Pod zdjęciem rzuciła krótkie wyzwanie:
Kto wchodzi ze mną?
Sylwia Bomba/instagram
Reklama
Milionowe zarobki i darmowa kąpiel w potoku
Z takimi dochodami (milion złotych z samych reklam!) mogłaby wygrzewać się w Dubaju. Ona jednak woli hartować ciało w Zakopanem, gdzie przy okazji szlifuje formę na snowboardzie pod okiem córki. Najwyraźniej gwiazda programu Gogglebox. Przed telewizorem uznała, że polskie góry oferują emocje, których nie kupi się za żadne pieniądze. Sylwia Bomba woli naturalne spa w potoku niż luksusowe baseny w tropikach, co oczywiście skrupulatnie relacjonuje na Instagramie.
Morsowanie to już obowiązek w show-biznesie
Wygląda na to, że wchodzenie do zimnej wody to niemal nowy obowiązek w polskim show-biznesie. Wcześniej szlaki przecierali Maciej Stuhr z żoną oraz siostry Bohosiewicz, a teraz do tego mroźnego grona dołączyła Sylwia Bomba. Morsowanie stało się po prostu modne, a ferie w górach bez zdjęcia w potoku się nie liczą. A Wy? Odważylibyście się na taki krok w samym bikini, czy wolicie oglądać to z ciepłej kanapy?