Marcin Hakiel wykłada karty na stół w sprawie ślubu z Cichopek. “To były decyzje podjęte dookoła nas”

Jeszcze niedawno Marcin Hakiel uchodził za “tego spokojnego” u boku żony, ale po głośnym rozstaniu przeszedł metamorfozę w rasowego celebrytę. Tancerz, który dziś układa sobie życie w nietuzinkowym związku z Dominiką Serowską, w najnowszym wywiadzie nie gryzie się w język. Wrócił pamięcią do bajkowego ślubu w Zakopanem i zburzył sielankowy obrazek, sugerując, że ówczesne “tak” nie do końca było jego autonomiczną decyzją.

Czy Marcin Hakiel żałuje ślubu? “Pofilozofował” o młodości
Mimo wcześniejszych deklaracji o niekomentowaniu spraw prywatnych i odcięciu się od przeszłości, 42-latek znów postanowił pofilozofować o przewrotności życia. W rozmowie z Wiktorem Krajewskim dla serwisu Kozaczek tancerz nie owijał w bawełnę i po raz kolejny udowodnił, że regularnie dostarcza mediom nowych smaczków na temat swojego zakończonego małżeństwa.

Zapytany o to, czy z perspektywy czasu żałuje hucznego wesela i wejścia w rolę męża w wieku zaledwie 25 lat, Marcin Hakiel zdobył się na zaskakującą szczerość. Z jego słów wynika, że spory wpływ na tamte wydarzenia miała presja otoczenia.

Byłem młody, podjąłem taką decyzję. Teraz, z perspektywy czasu, myślę, że może byłem za młody na taką decyzję. Zawsze chciałem mieć rodzinę. Mieć nałóg od rodziny niż jakichś turbo baletów. No i tak to się poukładało, nie wchodząc w szczegóły, myślę, że to były podjęte decyzje dookoła nas, a nie przez nas. Ludzie, z którymi przebywaliśmy, trochę na to wpłynęli, chociaż finalnie to była nasza decyzja. Ale w ogóle nie żałuję. To niewłaściwy tok myślenia.

.

Katarzyn Cichopek i Marcin Hakiel.AKPA

Szokująca diagnoza: Ślub jako “uzupełnienie braków”

To jednak nie koniec rewelacji. Marcin Hakiel przestał pudrować rzeczywistość i przyznał, że ślub miał w tamtym czasie pełnić funkcję terapeutyczną, choć nie do końca świadomą. Z jednej strony presja “paczki znajomych”, z drugiej bolesna diagnoza własnego wnętrza – to mieszanka, która doprowadziła go do ołtarza.

Reklama

Dzięki terapii tancerz wyciągnął wnioski i dziś jest “bardziej zbudowanym” mężczyzną, który rozumie mechanizmy kierujące nim w młodości. Nie ukrywa, że małżeństwo z Katarzyną Cichopek miało zasypać pewne dziury w jego psychice.

Reklama

Gdyby to się nie wydarzyło, to nie byłbym taki, jaki jestem. Też to przerabiałem na terapii, że nie ma sensu żałowanie czegoś takiego. Teraz będziemy się zastanawiać, że można było coś zrobić lepiej. Warto wyciągnąć jakieś wnioski. Myślę, że wtedy ten ślub uzupełniał moje braki osobowościowe.

Hakiel ostrzega syna przed własnymi błędami

Najbardziej emocjonalny moment rozmowy nastąpił jednak wtedy, gdy temat zszedł na dzieci. Dzisiejszy Marcin Hakiel, bogatszy o trudne doświadczenia i godziny spędzone na kozetce u specjalisty, zdaje się ostrzegać syna przed powieleniem jego własnych błędów. Gdyby jego potomek chciał pójść w ślady ojca i stanąć na ślubnym kobiercu w tak młodym wieku, reakcja tancerza byłaby jednoznaczna.

Część przyjaciół z naszej paczki brała te śluby i myślę, że to było dla mnie jakieś spełnienie rodziny, którą zawsze chciałem. Może jakbym był bardziej zbudowany, to inaczej bym to rozegrał. Myślę, że jakby mój syn w wieku 25 lat do mnie przyszedł, że chce wziąć ślub, powiedziałbym: “Wiesz co, może zaczekaj”.

A Wy co sądzicie o tak szczerym wyznaniu Marcina? Czy Kasia Cichopek powinna odpowiedzieć na te słowa, czy lepiej spuścić zasłonę milczenia?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *