Nie żyje 5-miesięczny chłopiec. Wystawiono list gończy za ojcem i zatrzymano 3 inne osoby

To jedna z tych historii, które zostawiają w sercu głęboki ślad i po prostu nie mieszczą się w głowie. Poznański szpital przekazał dziś, 8 kwietnia, najgorsze możliwe wieści – 5-miesięczny chłopczyk, który walczył o każdy oddech, przegrał tę nierówną walkę. Podczas gdy lekarze robili wszystko, co w ich mocy, policja odkrywała przerażające kulisy życia tej rodziny. To nie był nieszczęśliwy wypadek, a finał dramatu, który mógł trwać tygodniami.

Walka o życie w poznańskim szpitalu
Szokujące ustalenia śledczych
Ojciec zapadł się pod ziemię. Policja wystawia list gończy
Walka o życie w poznańskim szpitalu
Wszystko zaczęło się tuż przed Wielkanocą. 40-letnia obywatelka Gruzji zdecydowała się na wyjazd do Mołdawii w celach medycznych, zostawiając swoje 5-miesięczne dziecko pod opieką ojca oraz dwóch znajomych Mołdawian. Gdy wróciła do Poznania, zastała synka nieprzytomnego. 

Kobieta natychmiast udała się do szpitala dziecięcego przy ul. Wrzoska, skąd niemowlę w krytycznym stanie trafiło na specjalistyczny oddział przy ul. Szpitalnej. Niestety, mimo ogromnego wysiłku personelu medycznego, życia skatowanego maluszka nie udało się uratować. Policja oficjalnie potwierdziła zgon dziecka w środę, 8 kwietnia.

Szokujące ustalenia śledczych
Choć matka utrzymuje, że do tragedii doszło pod jej nieobecność, śledczy mają na ten temat inne zdanie. Andrzej Borowiak z poznańskiej policji podkreśla, że obrażenia, z jakimi niemowlę trafiło do szpitala – w tym pęknięcia kości czaszki – nie powstały jednorazowo. Wszystko wskazuje na to, że dziecko doświadczało przemocy w „dłuższym okresie”.

W związku ze sprawą zatrzymano już trzy osoby: dwóch obywateli Mołdawii (w wieku 21 i 25 lat) oraz matkę chłopca. Wszyscy usłyszeli zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Obecnie grozi im za to do 15 lat więzienia, jednak po śmierci niemowlęcia kwalifikacja czynu może ulec zmianie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *