Nie żyje ceniony polski lekarz. Do końca walczył o życie dla swoich dzieci

Centrum Medycyny Rodzinnej Gdów pożegnało lekarza, którego heroiczna walka o zdrowie zjednoczyła tysiące ludzi. Choć do samego końca wierzył, że uda mu się pokonać chorobę dla swojej rodziny, los napisał inny scenariusz. 

Diagnoza i determinacja w walce z chorobą
Nadzieja za oceanem i walka o miliony
Mobilizacja dla rodziny i poszukiwanie szansy w Europie
Ostatnie pożegnanie i wdzięczność za okazane wsparcie
Diagnoza i determinacja w walce z chorobą
Historia choroby dr. Roberta Synowskiego rozpoczęła się w listopadzie 2024 roku, kiedy zdiagnozowano u niego nowotwór trzustki. Medyk przeszedł wówczas skomplikowaną operację usunięcia organu wraz z dwunastnicą i śledzioną.  

„Od listopada 2024 roku toczę najtrudniejszą walkę w swoim życiu, walkę z nowotworem trzustki. Przeszedłem bardzo rozległą operację, podczas której usunięto mi trzustkę, dwunastnicę, śledzionę i pęcherzyk żółciowy, a mimo to choroba nie odpuściła. Każdy dzień to chemioterapia, osłabienie i strach o to, co przyniesie jutro” – napisał zam lekarz. 

Mimo ogromnego obciążenia, lekarz na pewien czas wrócił do pracy i aktywności fizycznej. Jak podkreślali bliscy na portalu Zrzutka.pl, jego wola życia i chęć powrotu do ukochanych pacjentów dawały realną nadzieję na pokonanie choroby.

Nadzieja za oceanem i walka o miliony
Kiedy standardowe metody leczenia w Polsce przestały przynosić rezultaty, rodzina zaczęła szukać ratunku w najbardziej zaawansowanych ośrodkach medycznych na świecie. Pierwotny plan zakładał wyjazd na terapię eksperymentalną do USA lub Chin, jednak bariera finansowa była ogromna – koszt leczenia oszacowano na 1 000 000 dolarów. 

„Jest jednak terapia w USA i Chinach, dzięki której byłaby szansa, aby nasze cudowne dzieci mogły z nami jeszcze zdobywać szczyty – może nawet Rysy i cieszyć się codziennością z ukochanym Tatusiem” – pisała żona lekarza. 

Choć kwota wydawała się nieosiągalna, bliscy nie tracili wiary, wierząc, że dostęp do medycyny zza oceanu pozwoli Robertowi wygrać z agresywnym nowotworem i wrócić do pełni sił u boku najbliższych.

Mobilizacja dla rodziny i poszukiwanie szansy w Europie
W obliczu nawrotu choroby rodzina podjęła wyścig z czasem, ostatecznie skupiając się na nowoczesnej immunoterapii CAR-T w Niemczech, której koszt wynosił około 175 000 euro.

„Mój wspaniały mąż, wyjątkowy tata, cudowny człowiek, wspaniały lekarz został zaatakowany przez podstępnego raka trzustki… Błagamy na kolanach o każdą złotówkę z góry dziękując za hojność” – pisała żona. 

Dr Robert nie prosił o cud, lecz o możliwość dalszego opiekowania się czwórką swoich dzieci. 

„Chcę być przy nich, widzieć jak dorastają, śmiać się z nimi i dawać im poczucie bezpieczeństwa. Nie proszę o cud, proszę o szansę, by móc dalej być tatą”. 

Dzięki ogromnej ofiarności pacjentów i mieszkańców, w krótkim czasie udało się zgromadzić znaczną część potrzebnej kwoty.

Ostatnie pożegnanie i wdzięczność za okazane wsparcie
Tragiczną wiadomość o śmierci lekarza przekazał zespół Centrum Medycyny Rodzinnej, w którym dr Synowski pracował przez lata. Współpracownicy w oficjalnym komunikacie napisali: 

„Był nie tylko wspaniałym lekarzem, ale także życzliwym i oddanym człowiekiem, który przez lata z troską i zaangażowaniem opiekował się swoimi Pacjentami. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci”. 

Placówka podziękowała również wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc finansową i duchową w trakcie trwania choroby. 

„Pragniemy z całego serca podziękować wszystkim Pacjentom i osobom, które okazały wsparcie, życzliwość oraz pomoc w trakcie jego leczenia. Państwa dobroć i solidarność były niezwykle ważne” – czytamy w oświadczeniu. 

Odejście medyka to bolesna strata dla całej rodziny, która do końca wspierała go w walce o życie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *