Teściowie”, w przeciwieństwie na przykład do “Listów do. M.”, dość długo budowali swoją markę. Pierwsze dwie części cieszyły się wprawdzie popularnością w kinach, ale nie stały się wielkimi przebojami z czołowej dziesiątki listy przebojów. Pierwszą część z 2021 roki obejrzało w sumie 440 tys. widzów, drugą dwa lata później – 630 tys. widzów. Popularność serii wystrzeliła w górę dopiero w momencie premiery trzeciej części.
“Teściowie 3”, którzy kinową premierę mieli w połowie września ubiegłego roku, zgromadzili w kinach dużo więcej widzów nie dwie pierwsze części cyklu razem wzięte. Obyczajową komedię obejrzało bowiem ponad 1,5 mln widzów. Spośród polskich produkcji 2025 roku większą popularnością cieszył się tylko “Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego.
W trzeciej części bohaterowie spotkają się już nie z okazji ślubu, a innej rodzinnej uroczystości, chrzcin, które stają się, jakżeby inaczej, kolejną kością niezgody i katalizatorem konflików. Na rodzinnym zjeździe pojawia się również były mąż Małgorzaty – Andrzej, którego zabrakło w drugiej części filmu. W duecie z Tadeuszem tworzą “niezapomnianą parę napędzaną bimbrem”.
Przed kilkoma dniami Adam Woronowicz w rozmowie z tvn.pl zdradził, że trwają już prace na czwartą częścią filmu. “Niektórzy ją już czytali, ja jeszcze nie, więc trzeba wyglądać wieści. Wiem, że coś w tej sprawie się dzieje. My sobie powiedzieliśmy chyba podczas drugiej części, że jeżeli będą preteksty ku temu, żebyśmy się znowu spotykali i że one będą jakieś takie uczciwe, to czemu nie? Ja nie mam nic przeciwko. Jeżeli rzeczywiście będzie temat i sprawa i rzeczywiście jakiś sens w tym, nie ma sprawy, róbmy czwartą część” – powiedział aktor.
Tymczasem “Teściowie 3” w miniony piątek zadebiutowali w streamingu na platformie HBO Max. Od razu wskoczyli na pierwszej miejsce listy przebojów w naszym kraju i można być pewnym, że będzie to jeden z najpopularniejszych filmów serwisów VOD w tym roku w Polsce.