Fot. Kapif
Premier Donald Tusk w porannym wpisie w mediach społecznościowych przedstawił stanowisko rządu wobec nocnych wydarzeń pod Trybunałem Konstytucyjnym. Wykluczył uległość wobec działań prezydenta Karola Nawrockiego, wskazał warunek wyjścia z kryzysu ustrojowego i zapewnił, że państwo prawa nie cofnie się przed presją polityczną.
Opublikowany w poniedziałek 2 listopada wpis w serwisie X to bezpośrednia reakcja na protesty pod gmachem sądu konstytucyjnego i interwencję głowy państwa. Premier jasno określił, na czym miałoby polegać wyjście z impasu, odrzucił pomysł zmian w konstytucji i obarczył prezydenta odpowiedzialnością za eskalację.
Premier wskazuje warunek: uznanie sędziów wybranych przez Sejm
Tusk przekonywał, że do zażegnania kryzysu nie trzeba zmieniać konstytucji.
Rozwiązanie konfliktu jest proste i możliwe bez zmian w Konstytucji — napisał.
Zdaniem premiera cała rzecz sprowadza się do tego, by prezydent respektował decyzje parlamentarnej większości.
Prezydent uznaje legalnie wybranych przez Sejm sędziów, bo tak stanowi Konstytucja, a oni podejmują swoje obowiązki w Trybunale — sprecyzował.
Rząd stoi na stanowisku, że odmowa uznania prawomocnie wybranych sędziów paraliżuje konstytucyjny organ, a przewidziana prawem procedura obsady składu nie zostawia prezydentowi pola do uznaniowości.
Zarzut dążenia do siłowej konfrontacji i ostrzeżenie przed kosztami
W dalszej części wpisu premier uderzył wprost w głowę państwa, nawiązując do sobotnich wydarzeń.
Póki co, Karol Nawrocki wybiera siłową konfrontację, która może bardzo wiele Polskę kosztować − ocenił.
Premier nawiązywał do tego, że prezydent przerwał wizytę w Senegalu, w nocy przyjechał pod Trybunał, a w drzwiach doszło do przepychanek z sędziami, co uchwyciły nagrania.
Swoje stanowisko Tusk zamknął twardą deklaracją, że nie ustąpi przed przemocą i demonstracją siły obozu prezydenta.
Demokratyczne państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą, niezależnie od tego, jak potężne zewnętrzne siły wspierać będą atak PiS, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego − podkreślił.
I dodał krótko: „I nie ustąpi“.