Tragiczne wydarzenia rozegrały się we wtorek, 29 września, w Nowym Dworze Mazowieckim. W jednym z mieszkań przy ul. Paderewskiego znaleziono nieprzytomnego 15-letniego chłopca. Nastolatek doznał nagłego zatrzymania krążenia. Na miejsce wezwano liczne służby ratunkowe, w tym Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Mimo podjętej reanimacji życia chłopca nie udało się uratować.
Zdarzenie wymagało zaangażowania kilku zespołów ratowniczych, które prowadziły działania w mieszkaniu i jego najbliższym otoczeniu. W akcji uczestniczyli zarówno strażacy, jak i ratownicy medyczni, a także policjanci.
Dziadek znalazł nieprzytomnego wnuka. Natychmiast rozpoczął reanimację
Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór, 29 września, przy ul. Paderewskiego w Nowym Dworze Mazowieckim. Zgłoszenie dotyczyło 15-letniego chłopca, który nagle przestał oddychać. U nastolatka doszło do zatrzymania krążenia, a sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji. Nieprzytomnego wnuka znalazł jego dziadek. Mężczyzna nie czekał na przyjazd służb i od razu przystąpił do resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Pierwsze minuty w takich sytuacjach mają szczególne znaczenie, dlatego podjęcie działań jeszcze przed przyjazdem ratowników było istotnym elementem akcji. Dziadek próbował przywrócić funkcje życiowe chłopca, prowadząc resuscytację w mieszkaniu. W tym czasie na miejsce zmierzały już wezwane służby ratunkowe.
Z przekazanych informacji wynika, że zgłoszenie wpłynęło wieczorem, około godziny 22.
Śmigłowiec LPR wylądował w pobliżu budynku. Ratownicy walczyli o życie 15-latka
Jak podają media na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej: z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nowym Dworze Mazowieckim oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim. Do mieszkania przyjechał również zespół ratownictwa medycznego i policja. Wezwano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wylądował w pobliżu budynku.
Po przybyciu strażacy przejęli prowadzenie działań ratunkowych od dziadka chłopca. Następnie do akcji włączyli się ratownicy medyczni, którzy kontynuowali walkę o życie nastolatka. Podczas reanimacji wykorzystano defibrylator. Pomimo zaangażowania kolejnych osób i zastosowanych działań medycznych nie udało się jednak przywrócić funkcji życiowych 15-latka.
Lekarz stwierdził zgon chłopca. Akcja ratunkowa trwała do około godziny 23:30.
Prokuratura zabezpieczyła ciało nastolatka. Policja ustala przyczynę śmierci
Po zakończeniu akcji ratunkowej sprawą zajęli się policjanci. Funkcjonariusze mają ustalić, w jakich okolicznościach doszło do śmierci 15-latka. Ciało chłopca zostało zabezpieczone na polecenie prokuratora i ma zostać poddane sekcji zwłok. Badanie ma pomóc w wyjaśnieniu przyczyny zgonu.
Informacje dotyczące interwencji przekazała mediom asp. szt. Katarzyna Trąbińska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. W przekazanym komunikacie podkreślono, że decyzją prokuratora jego ciało zabezpieczono do dalszych badań.
Śledczy wyjaśniają obecnie dokładne okoliczności tragedii oraz przyczynę śmierci nastolatka. Na podstawie przekazanych informacji nie można na razie wskazać, co doprowadziło do nagłego zatrzymania krążenia. Odpowiedzi w tej sprawie mają dostarczyć prowadzone czynności oraz wyniki sekcji zwłok.