Tragedia na plaży nad Bałtykiem. Nie żyje mężczyzna, zaczął tonąć na oczach towarzyszki

Tragedia na plaży nad Bałtykiem. Nie żyje mężczyzna, zaczął tonąć na oczach towarzyszki

Policja (zdj. ilustracyjne), fot. Dawid Wolski/East News
W poniedziałek 10 sierpnia w godzinach porannych na jednej z polskich plaż doszło do tragicznego wypadku. Nie żyje mężczyzna, który nagle zniknął pod wodą i nie wypłynął na powierzchnię. Mężczyzna zaczął tonąć podczas porannego pływania blisko brzegu. Dramatyczną akcję ratunkową rozpoczęła jego towarzyszka.

Do zdarzenia doszło około godz. 5.00 rano w poniedziałek, 10 sierpnia, w Gąskach w województwie zachodniopomorskim. Jak opisuje portal twojeinfo24.pl, 67-latek wszedł do morza i pływał niedaleko brzegu. W pewnym momencie jego głowa znalazła się pod wodą. Kobieta, która mu towarzyszyła, natychmiast zareagowała.

Tragedia na plaży w Gąskach. 67-latek nagle znalazł się pod wodą
Poranny pobyt nad Bałtykiem zakończył się dramatem. Według informacji przekazanych przez portal twojeinfo24.pl 67-letni mężczyzna wszedł do morza w Gąskach i zaczął pływać blisko brzegu. Nic w przekazanym opisie nie wskazuje na to, aby wcześniej znajdował się daleko od linii brzegowej.

W pewnym momencie sytuacja gwałtownie się zmieniła. Głowa 67-latka znalazła się pod wodą. Towarzysząca mu kobieta zauważyła, co się dzieje, i ruszyła na pomoc.

Kobieta zdołała wyciągnąć mężczyznę z wody na brzeg. Nie czekała na przyjazd służb i od razu rozpoczęła reanimację. Do walki o życie 67-latka włączyły się również inne osoby przebywające o tej porze na plaży.

Sytuacja rozgrywała się bardzo wcześnie rano, około godz. 5.00. Mimo tej pory na miejscu znaleźli się świadkowie, którzy byli w stanie wesprzeć kobietę podczas prowadzenia czynności ratunkowych. Jednocześnie na miejsce wezwano profesjonalną pomoc medyczną.

Towarzyszka rozpoczęła reanimację. Pomagali inni plażowicze
Akcja ratunkowa rozpoczęła się jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego. Najpierw działania podjęła kobieta towarzysząca 67-latkowi. Po wydostaniu go z morza rozpoczęła reanimację, a następnie do pomocy dołączyli inni świadkowie zdarzenia.

Informacje o przebiegu akcji przekazała portalowi twojeinfo24.pl st. asp. Izabela Sreberska z Zespołu ds. Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

– Świadkowie pomagali w jej prowadzeniu do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego – przekazała portalowi twojeinfo24.pl st. asp. Izabela Sreberska z Zespołu ds. Komunikacji Społecznej KMP w Koszalinie.

Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego działania ratunkowe były kontynuowane. Mimo udzielonej pomocy oraz wysiłków podejmowanych w celu uratowania mężczyzny nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych. 67-latek zmarł.

Z przekazanych informacji nie wynika, co dokładnie spowodowało, że mężczyzna znalazł się pod wodą. Nie podano również informacji o wcześniejszych problemach zdrowotnych ani innych okolicznościach, które mogłyby wyjaśniać przebieg zdarzenia. Wiadomo jedynie, że chwilę wcześniej mężczyzna pływał blisko brzegu, a następnie jego głowa znalazła się pod powierzchnią wody.

Jak przekazuje portal twojeinfo24.pl, po zapoznaniu się z sytuacją prokurator odstąpił od dalszych czynności. W przekazanych materiałach nie wskazano dodatkowych działań, które miałyby być prowadzone w związku z tragedią.

Nie podano również, by w sprawie pojawiły się informacje wskazujące na udział osób trzecich. Materiał nie zawiera ustalonej przyczyny tego, dlaczego 67-latek podczas pływania znalazł się pod wodą. Ostatnią potwierdzoną informacją jest decyzja prokuratora o odstąpieniu od dalszych czynności na miejscu zdarzenia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *