Grecja należy do krajów, które każdego lata zmagają się z rozległymi pożarami lasów. Wysokie temperatury, długotrwała susza oraz silny wiatr sprawiają, że ogień bardzo szybko obejmuje kolejne tereny.
Pożar trwa od kilku dni. Ogień zniszczył tysiące hektarów
Pożar, który od kilku dni pustoszy okolice Aten, wybuchł w sobotę w rejonie miasta Porto Germeno, kilkadziesiąt kilometrów na zachód od greckiej stolicy. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się na kolejne obszary, obejmując przede wszystkim sosnowe lasy. W poniedziałeek informowano, że żywioł strawił już ponad 12 tysięcy hektarów terenu. Skala zniszczeń okazała się ogromna także dla mieszkańców – grecka straż pożarna przekazała, że ponad sto domów zostało zniszczonych lub uszkodzonych.
Od początku akcji gaśniczej władze wydawały kolejne nakazy ewakuacji dla zagrożonych miejscowości. W działania zaangażowano setki strażaków, wspieranych przez samoloty i śmigłowce gaśnicze. Jak podaje TVN24 w poniedziałek w rejonie Kandili i Agia Skepi pracowało ponad 400 strażaków oraz 21 statków powietrznych. Pożary wyrządziły również poważne szkody w rolnictwie. Płomienie dotarły do rozległych gajów oliwnych, niszcząc drzewa zaledwie kilka miesięcy przed planowanymi zbiorami. Dla wielu lokalnych rodzin oznacza to utratę znacznej części tegorocznych dochodów.
Sytuacja miała się poprawiać, ale ogień znów się rozprzestrzenił. Burmistrz Megary alarmuje
W poniedziałkowy poranek strażacy przekazywali informacje o niewielkiej poprawie sytuacji w rejonie Megary, położonej około 30 kilometrów na zachód od Aten. Nadzieje okazały się jednak krótkotrwałe. Po południu burmistrz miasta Panagiotis Margetis poinformował, że pożar ponownie nabrał siły. Jak wyjaśnił w rozmowie z agencją AFP, mimo wyraźnego osłabienia wiatru warunki atmosferyczne nadal sprzyjały rozprzestrzenianiu się ognia.
Choć wiatr osłabł, w okolicy Kandyli nadal występują porywy oraz prądy powietrzne wywołane przez unoszące się gorące powietrze, co doprowadziło do ponownego rozgorzenia ognia – powiedział agencji AFP Panagiotis Margetis.
Według władz lokalnych właśnie te lokalne zjawiska atmosferyczne sprawiły, że płomienie ponownie zaczęły błyskawicznie obejmować kolejne tereny. Choć silny wiatr, który w poprzednich dniach osiągał w Attyce prędkość przekraczającą 100 km/h, osłabł, strażacy nadal muszą zmagać się z bardzo trudnymi warunkami. Unoszące się nad rozgrzanym terenem gorące powietrze powoduje powstawanie prądów, które zmieniają kierunek rozprzestrzeniania się ognia i utrudniają prowadzenie skutecznej akcji gaśniczej.
Zobacz także: Mateusz Morawiecki zapowiedział to po odejściu z PiS, chodzi o nową partię. Padł konkretny termin
Czytaj więcej: https://goniec.pl/pozar-w-poblizu-aten-przybiera-na-sile-zarzadzono-kolejne-ewakuacje-mt-wmp-040826
Kolejne ewakuacje w pobliżu Aten. Strażacy obawiają się nadchodzących upałów
Burmistrz Megary ostrzegł również, że sytuacja pozostaje wyjątkowo niebezpieczna, ponieważ pożar nie porusza się w jednym kierunku. Zmienny przebieg frontu ognia powoduje zagrożenie dla kolejnych obszarów i utrudnia planowanie działań ratowników.