Do tragicznego wypadku doszło w sobotni wieczór, 16 maja, w miejscowości Turza w powiecie zawierciańskim. Na drodze wojewódzkiej nr 796 zderzyły się dwa samochody osobowe – Audi i Mercedes. W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł 66-letni kierowca.
Tragiczny wypadek w Turzy. Nie żyje 66-letni kierowca Audi
Do wypadku doszło po godzinie 19 na ul. 1 Maja w miejscowości Turza. Według informacji przekazanych przez służby, zderzyły się dwa samochody osobowe – Audi oraz Mercedes. Skala zdarzenia była na tyle poważna, że na miejsce zadysponowano śmigłowiec Lotniczego.
Tragiczne informacje potwierdziła Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach. Funkcjonariusze przekazali, że ofiarą śmiertelną jest kierowca Audi.
Utrudnienia w miejscowości Turza na ul. 1 Maja (pow. zawierciański) po wypadku ze skutkiem śmiertelnym, gdzie z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zderzyły się dwa samochody osobowe – Mercedes i Audi. W wyniku tego zdarzenia kierujący Audi poniósł śmierć na miejscu – poinformowała śląska policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, w obu pojazdach podróżowało łącznie osiem osób, w tym troje dzieci. Siedem osób zostało rannych i wymagało pomocy medycznej. Policja podkreśla, że dokładny przebieg i przyczyny tragedii są obecnie wyjaśniane przez funkcjonariuszy oraz techników pracujących na miejscu zdarzenia.
Policja bada okoliczności zdarzenia. Wstępne ustalenia po wypadku
Śledczy analizują teraz, jak dokładnie doszło do tragicznego zderzenia. Jak donosi Dziennik Zachodni, do wypadku mogło dojść podczas wykonywania manewrów drogowych przez oba pojazdy. Policjanci wskazują, że jeden z samochodów wyprzedzał drugi w chwili, gdy drugi kierowca rozpoczął skręt w lewo.
Na obecnym etapie postępowania funkcjonariusze nie przesądzają jednak o winie żadnego z uczestników zdarzenia. Kluczowe znaczenie będą miały oględziny miejsca wypadku, zabezpieczone ślady oraz relacje świadków. Policja zapowiada szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności tragedii, która doprowadziła do śmierci jednego z kierowców i obrażeń u siedmiu osób.
Wypadek spowodował ogromną mobilizację służb ratunkowych. Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci, strażacy oraz ratownicy medyczni. Obecność śmigłowca LPR pokazuje, jak poważne były obrażenia poszkodowanych. Ratownicy udzielali pomocy rannym jeszcze na miejscu zdarzenia, a następnie przewozili ich do szpitali. Policja apeluje również do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach.
Droga wojewódzka nr 796 została całkowicie zablokowana
W wyniku tragicznego wypadku całkowicie zamknięto ruch na drodze wojewódzkiej nr 796. Utrudnienia objęły oba kierunki – zarówno w stronę Zawiercia, jak i Dąbrowy Górniczej. Policjanci kierowali kierowców na objazdy i apelowali o omijanie rejonu zdarzenia.
Służby przez długi czas prowadziły działania na miejscu tragedii. Konieczne było zabezpieczenie wraków pojazdów, wykonanie dokumentacji procesowej oraz przeprowadzenie oględzin przez techników kryminalistyki. Praca służb miała pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu zdarzenia i odpowiedzi na pytanie, co doprowadziło do tak tragicznych skutków.
Policja zwróciła się także do podróżujących z apelem o ostrożność i stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy kierujących ruchem. W rejonie miejsca wypadku tworzyły się duże korki, a utrudnienia trwały przez wiele godzin. Funkcjonariusze przypominają, że nawet chwila nieuwagi lub błędna ocena sytuacji na drodze mogą prowadzić do dramatycznych konsekwencji.