Zginął podczas montażu pompy ciepła. Są nowe ustalenia śledczych

Tragiczne wydarzenia na placu budowy wstrząsnęły mieszkańcami niewielkiej miejscowości pod Szczytnem. Podczas rutynowych prac doszło do dramatycznego wypadku z udziałem specjalistycznej maszyny, który zakończył się śmiercią jednego z pracowników. Sprawą zajęły się prokuratura i służby kontrolne.

Kulisy tragicznego wypadku podczas prac przy pompie ciepła
Do dramatycznego zdarzenia doszło w niewielkiej miejscowości Rudka pod Szczytnem, gdzie prowadzona była budowa domu jednorodzinnego. Dwaj pracownicy firmy zajmującej się montażem pomp ciepła realizowali standardowe zlecenie związane z wykonaniem odwiertów pod instalację grzewczą. Prace odbywały się w trudnych warunkach zimowych – przy niskiej temperaturze, śniegu i ograniczonej widoczności. Mężczyźni korzystali ze specjalistycznej wiertnicy, która służy do wykonywania głębokich otworów w gruncie.

W pewnym momencie jeden z pracowników oddalił się z miejsca robót, pozostawiając kolegę obsługującego maszynę. Jak później ustalono, na placu budowy nie było wówczas żadnych innych osób, które mogłyby natychmiast zareagować w sytuacji zagrożenia. To właśnie ten moment okazał się kluczowy dla przebiegu wydarzeń, które zakończyły się tragedią i wstrząsnęły lokalną społecznością.

Śledztwo prokuratury i działania służb
Sprawą śmiertelnego wypadku zajęła się Prokuratura Rejonowa w Szczytnie, która prowadzi postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak podkreśla prokurator Daniel Brodowski, rzecznik olsztyńskiej prokuratury, „śledztwo trwa”, a na obecnym etapie gromadzone są dowody i dokumentacja niezbędna do odtworzenia dokładnego przebiegu zdarzeń.

Na miejscu tragedii przeprowadzono szczegółowe oględziny z udziałem prokuratora, a używana podczas prac wiertnica została zabezpieczona do dalszych badań przez biegłego. Śledczy zlecili również zabezpieczenie dokumentów dotyczących sprzętu oraz kwalifikacji osób, które go obsługiwały.

O wypadku została powiadomiona Państwowa Inspekcja Pracy, której inspektor przeprowadził własne czynności kontrolne. Przesłuchano także pracownika, który odkrył tragedię. Zaplanowano sekcję zwłok, która ma pomóc w pełnym wyjaśnieniu przyczyn śmierci 40-latka i ustaleniu, czy doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa pracy.

Na miejscu przeprowadzono oględziny z udziałem prokuratora. Wiertnica została zabezpieczona celem dalszych badań przez biegłego. Prokurator zlecił zabezpieczenie dokumentacji dotyczącej m.in. sprzętu jaki był stosowany na miejscu zdarzenia oraz kwalifikacji zawodowych obsługujących go pracowników – przekazał “Faktowi” prok. Daniel Brodowski.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *