Piątkowy poranek na obwodnicy Góry Kalwarii przyniósł serię zdarzeń drogowych, które zablokowały przejazd na węźle DK79 i DK50. Choć dopisała słoneczna pogoda, pięciu kierowców straciło panowanie nad pojazdami na oblodzonej nawierzchni. Na miejscu interweniowała policja oraz straż pożarna.
Przyczyny masowej utraty przyczepności na węźle DK79 i DK50
Konsekwencje prawne i brak uprawnień jednego z kierowców
Działania straży pożarnej i utrudnienia w ruchu
Apel policji o zachowanie szczególnej ostrożności
Przyczyny masowej utraty przyczepności na węźle DK79 i DK50
W piątek rano na węźle łączącym drogę krajową nr 79 z drogą nr 50 doszło do serii incydentów, w wyniku których pięć samochodów osobowych wypadło z jezdni. Jak informuje podkom. Magdalena Gąsowska z KPP w Piasecznie, główną przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków drogowych. Pomimo słońca, jezdnia na niektórych odcinkach trasy pozostawała oblodzona.
W zdarzeniach uczestniczyły pojazdy marek Opel, Toyota, Nissan, Peugeot oraz Suzuki. Funkcjonariusze podkreślają, że zlekceważenie śliskiej nawierzchni doprowadziło do utraty przyczepności przez kierujących zmierzających w stronę Warki. Służby otrzymały zgłoszenie o grupowym wypadnięciu aut z trasy w krótkim odstępie czasu, co wymusiło natychmiastowe zabezpieczenie terenu. Policja wskazuje, że punktowe oblodzenia wystąpiły mimo pozornej poprawy aury, co zaskoczyło poruszających się trasą kierowców.
Konsekwencje prawne i brak uprawnień jednego z kierowców
Funkcjonariusze zweryfikowali stan trzeźwości uczestników kolizji oraz ich uprawnienia. Większość kierujących biorących udział w porannych zdarzeniach została ukarana mandatami karnymi. Wyjątek stanowi 27-letni mężczyzna prowadzący Peugeota. Podczas kontroli okazało się, że nie posiada on wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami. Policja sporządziła wobec niego wniosek o ukaranie do sądu – odpowie on zarówno za spowodowanie kolizji, jak i za jazdę bez prawa jazdy.
Podkomisarz Gąsowska zaznacza, że w żadnym z pięciu przypadków uczestnicy nie odnieśli obrażeń ciała wymagających hospitalizacji. Zdarzenia zakwalifikowano jako kolizje drogowe.
Działania straży pożarnej i utrudnienia w ruchu
Akcja ratunkowa na obwodnicy wymagała zaangażowania znacznych sił. Brygadier Łukasz Darmofalski z PSP w Piasecznie potwierdził, że na miejscu działały trzy zastępy strażaków. Zabezpieczali oni uszkodzone pojazdy w rowie oraz neutralizowali wycieki płynów eksploatacyjnych. Ze względu na liczbę aut poza jezdnią, trasa w kierunku Warki została zablokowana. Utrudnienia trwały przez kilka godzin porannego szczytu komunikacyjnego, co wymusiło na kierowcach korzystanie z tras alternatywnych.
Sytuacja na węźle zaczęła wracać do normy dopiero po godzinie 9:00, kiedy służby drogowe ostatecznie uprzątnęły jezdnię i przywróciły pełną przejezdność. Szybka reakcja straży pożarnej pozwoliła na sprawne wyciągnięcie pojazdów z pobocza i zminimalizowanie ryzyka kolejnych najechań. Strażacy zakończyli działania po upewnieniu się, że nawierzchnia nie stwarza już bezpośredniego zagrożenia poślizgiem olejowym.
Apel policji o zachowanie szczególnej ostrożności
Policja w Piasecznie wykorzystuje dzisiejsze zdarzenia, aby zaapelować do kierowców o zachowanie szczególnej czujności podczas przymrozków. Podkomisarz Gąsowska przypomina, że słoneczna aura bywa mylna, a oblodzenia pojawiają się najczęściej na wiaduktach i w miejscach zacienionych.
Funkcjonariusze zalecają ograniczenie prędkości oraz zwiększenie dystansu od poprzedzającego pojazdu. Policja zapowiada monitorowanie tego odcinka, jeśli warunki atmosferyczne nadal będą sprzyjać powstawaniu gołoledzi.