W sobotę 28 lutego w jednej z polskich miejscowości doszło do dramatycznego zdarzenia z udziałem ciągnika rolniczego. Pomimo faktu, że służby zainterweniowały w okamgnieniu, życia rolnika nie udało się uratować. Na miejscu tragedii lądował śmigłowiec LPR. Służby, które zjawiły się na miejscu przekazały druzgocące fakty.
Tragedia w polskiej miejscowości. Nie żyje rolnik
Do zdarzenia doszło w sobotę 28 lutego przed południem. 68-latek poruszał się ciągnikiem marki Ursus po drodze powiatowej w Starym Boguszynie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pojazd z nieznanych przyczyn opuścił jezdnię. W trakcie zjeżdżania z drogi mężczyzna wypadł z kabiny.
Następnie ciągnik najechał na leżącego na ziemi kierowcę. Maszyna zatrzymała się dopiero na pobliskim polu. Okoliczności zdarzenia są nadal badane.
W akcji wszystkie służby. Dramatyczna akcja ratunkowa
Na miejsce natychmiast skierowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wspólnie z zespołem ratownictwa medycznego i strażą pożarną podjęto próbę reanimacji poszkodowanego.
Działania ratunkowe trwały przez pewien czas. Niestety, obrażenia okazały się zbyt rozległe. Lekarz obecny na miejscu stwierdził zgon 68-latka.
Pilne dochodzenie policji
Funkcjonariusze z powiatu płońskiego zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Do pracy skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą oraz technika kryminalistyki.
Wstępne ustalenia wskazują na nieszczęśliwy wypadek. Dokładne przyczyny zjazdu z drogi nie są jeszcze znane. Śledczy badają stan techniczny pojazdu i inne czynniki.
Rolnictwo pozostaje jednym z najbardziej ryzykownych zawodów. Według podsumowania Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego za 2025 rok, mimo ogólnego spadku liczby wypadków, wypłacono 40 odszkodowań z tytułu zgonów.
Najczęstsze przyczyny tragicznych zdarzeń to kontakt z maszynami rolniczymi oraz upadki. Apeluje się o zachowanie ostrożności przy obsłudze ciężkiego sprzętu.
Źródło: Goniec.pl