W nowym roku na Anitę i Adriana ze “Ślubu od pierwszego wejrzenia” czekają kolejne wyzwania. “Przed nami intensywny czas, powrót do Bydgoszczy dalsze leczenie, półroczna chemia i terapia TT fields” – pisała niedawno na swoim instagramowym profilu Anita. 10 stycznia wrzuciła relację, z której wynika, że para jest już poza domem. Powrót okazał się trudniejszy, niż początkowo zakładali.
Zobacz wideo Córka Niemen zmaga się z rzadką chorobą. “Danusia jest po operacji”
Na nowym zdjęciu widzimy Adriana, nad którym pochyla się jego syn. “Przyjazd tutaj to powrót do wielu emocji. Tych tygodni odwiedzin w centrum onkologii, niewiadomej każdego dnia” – zauważyła Anita. Mimo wszystko para bardzo polubiła Bydgoszcz. Małżeństwo docenia ją przede wszystkim za dobrą energię, która płynie z tego miejsca. Anita przekazała także, jak będą wyglądać najbliższe dni spędzone poza domem. “W poniedziałek ważne badania i chyba zawsze przed nimi już będzie stres. Ostatnio mieliśmy trochę odskoczni od tematu choroby, ale to nie znaczy, że jej nie ma… Trzymajcie kciuki” – pisała.
W Nowy Rok na profilu Anity pojawił się wpis z życzeniami. “Zawsze życzy się zdrowia, ale dopiero kiedy go zabraknie, docenia się jego znaczenie. Tak więc spełnienia marzeń i zdrowia dla Was i Waszych rodzin” – zaczęła Anita. Następnie uchyliła rąbka tajemnicy na temat tego, jak spędziła sylwestra. “Sylwestra spędziłam jak od wielu lat – w pracy, tworząc tym razem tematyczne show w stylu Bridgertonów. Aby nie zostawiać męża i dzieci zabrałam ich ze sobą. Dziękujemy” – napisała. Jedna z internautek, która najwyraźniej nie zauważyła drugiej części opisu, pokusiła się o niewybredny komentarz. “Ja skupiłabym się na rodzinie” – wypaliła. Na odpowiedź Adriana nie musiała długo czekać. “Cały czas to robi. Oddanie czterech godzin z doby na pracę i pasję jeszcze nikomu nie zaszkodziło” – napisał. W obronie Anity stanęło także kilka innych obserwatorek. “Z czegoś trzeba żyć, opłacać rachunki”, “Powinnaś zdecydowanie skupić się na czytaniu ze zrozumieniem” – grzmiały.