Pożar na pokładzie samolotu. Wewnątrz ponad 180 osób, horror rozegrał się w powietrzu

Chwile grozy przeżyli pasażerowie lecący z Londynu do Porto. Na pokładzie samolotu wybuchł pożar, który zmusił pilotów do natychmiastowego zawrócenia maszyny. Na pokładzie zapanowało ogromne napięcie, a załoga błyskawicznie przystąpiła do działania. 

Nagły alarm tuż po starcie. Pilot podjął natychmiastową decyzję
Co wydarzyło się na pokładzie? Źródło pożaru ujawnione
Samolot wrócił na lotnisko chwilę po starcie
Nagły alarm tuż po starcie. Pilot podjął natychmiastową decyzję
Około 180 pasażerów oraz sześciu członków załogi znalazło się w niebezpiecznej sytuacji podczas lotu z londyńskiego Gatwick do Porto. Do zdarzenia doszło 8 lutego, jednak szczegóły ujawniono dopiero po publikacji raportu Portugalskiego Biura ds. Zapobiegania i Dochodzenia Wypadków Lotniczych i Kolejowych (GPIAAF).

Samolot Airbus A320 wystartował o godzinie 9:05, już z 21-minutowym opóźnieniem. Niedługo po starcie, na wysokości około 4 tysięcy stóp (1,22 km), pasażerowie zaczęli wyczuwać intensywny zapach spalenizny. Sytuacja bardzo szybko się zaostrzyła – w kabinie pojawił się dym, który wywołał niepokój, a następnie panikę.

Jak relacjonuje dziennik “Bild”, pasażerowie zaczęli wstawać ze swoich miejsc, próbując zorientować się w sytuacji. W efekcie doszło do zablokowania przejścia w samolocie, co dodatkowo utrudniało działania załogi. W takich warunkach każda sekunda ma ogromne znaczenie, a chaos w kabinie może znacząco utrudnić opanowanie zagrożenia.

Co wydarzyło się na pokładzie? Źródło pożaru ujawnione
Jak później ustalono ogień pojawił się w bagażu podręcznym jednego z pasażerów, gdzie zapalił się e-papieros. Urządzenie zawiera baterię litowo-jonową, która w określonych warunkach może ulec przegrzaniu, a nawet eksplodować.

Załoga zareagowała natychmiast. Personel pokładowy zlokalizował źródło dymu i przystąpił do gaszenia ognia. Dzięki użyciu gaśnicy udało się opanować pożar jeszcze zanim zdążył się rozprzestrzenić i doprowadzić do poważniejszych konsekwencji.

Eksperci od dawna ostrzegają przed zagrożeniami związanymi z urządzeniami wyposażonymi w baterie litowo-jonowe. To właśnie dlatego e-papierosy oraz powerbanki nie mogą być przewożone w bagażu rejestrowanym. W wielu liniach lotniczych obowiązują dodatkowe restrykcje – urządzenia te powinny znajdować się w zasięgu pasażera, a nie w schowkach nad głowami.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *