Spacer z psem zakończył się makabrycznym odkryciem. W Małogoszczu w województwie świętokrzyskim mężczyzna natrafił na ludzkie szczątki, a teren natychmiast zabezpieczyły służby. Śledczy ustalają teraz, do kogo należały i jak długo znajdowały się na nieużytkach rolnych.
Znalezisko podczas spaceru w Wielką Sobotę
Śledczy ustalają, kim była ofiara
Jest kilka scenariuszy. Za wcześnie na wnioski
Znalezisko podczas spaceru w Wielką Sobotę
Do odkrycia doszło w Wielką Sobotę, tuż przed godz. 19. Spacerowicz, który wyszedł z psem na tereny nieużytków rolnych w Małogoszczu, zauważył ludzkie szczątki i powiadomił policję.
Informację o zdarzeniu podała TVP Kielce. Po zgłoszeniu na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy potwierdzili znalezisko i rozpoczęli działania w terenie. Obszar został zabezpieczony tak, by nie doszło do zatarcia śladów.
Śledczy ustalają, kim była ofiara
Na miejscu pracują policjanci wyposażeni w specjalistyczny sprzęt. Wszystkie czynności nadzoruje prokurator, co pokazuje, że sprawa od początku traktowana jest jako wymagająca dokładnego wyjaśnienia.
Najważniejsze pytania pozostają na razie bez odpowiedzi. Śledczy próbują ustalić tożsamość osoby, do której należały szczątki, a także określić, jak długo znajdowały się w tym miejscu. To kluczowe dla dalszego kierunku postępowania.
Jest kilka scenariuszy. Za wcześnie na wnioski
Śledczy biorą pod uwagę różne warianty – od przestępstwa, przez nieszczęśliwy wypadek, po okoliczności niezwiązane z działaniem osób trzecich. Na tym etapie żaden scenariusz nie został publicznie potwierdzony ani wykluczony.
To dlatego służby nie podają na razie dodatkowych szczegółów. Wstępne ustalenia mają odpowiedzieć nie tylko na pytanie, kim była zmarła osoba, ale też czy miejsce odnalezienia szczątków ma związek z samym zdarzeniem. Od wyników tych czynności będzie zależeć dalszy tok śledztwa.
Na razie wiadomo jedno: przypadkowe znalezisko uruchomiło pełną procedurę, a odpowiedzi na najważniejsze pytania przyniosą dopiero kolejne dni pracy śledczych.