Tragiczny wypadek na jednej z polskich tras. Samochód osobowy zjechał w drogi, a następnie z impetem wbił się w przyrożne drzewo. Niestety, lecz pomimo szybkiej reakcji okolicznych służb, na ratunek było już za późno. Okoliczności tej tragedii dosłownie mrożą krew w żyłach.
Tragedia na Mazowszu. Osobówka wbiła się w drzewo
Do koszmarnego wypadku doszło we wtorek, 20 sierpnia, około godziny 7 w miejscowości Dylewo Nowe. Na odcinku drogi między miejscowościami Wodziczna i Modrzewiny kierowca osobowego samochodu marki opel astra w pewnym momencie zjechał z drogi, a następnie uderzył w przydrożne drzewo.
Kierowca z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał z pasa ruchu i z dużą siłą uderzył w przydrożne drzewo. Na chwilę tożsamość i okoliczności wypadku są nieznane – powiedziała nam mł. asp. Agata Sławińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grójcu.
Nieoficjalnie doniesienia wskazują, że ofiarą wypadku jest 32-letni mężczyzna. Niestety, ale pomimo usilnych starań służb medycznych, jego życia nie udało się uratować.