Atak na Ukrainę rozpoczął się w biały dzień i bardzo szybko przerodził się w jeden z najbardziej intensywnych nalotów ostatnich miesięcy. Skala uderzenia oraz wybór celów wywołały ogromne poruszenie nie tylko w Ukrainie, ale także w Polsce. Najnowsze informacje pokazują, że to nie był przypadkowy ostrzał.

Zmasowany atak dronów na Lwów i zachodnią Ukrainę
Uderzenia w centrum Lwowa i reakcja polskiego wojska
Tysiąc dronów i ofiary w wielu regionach Ukrainy
Zmasowany atak dronów na Lwów i zachodnią Ukrainę
Wtorkowe popołudnie przyniosło gwałtowne uderzenia rosyjskich bezzałogowców w zachodniej części Ukrainy, w tym we Lwowie, który znajduje się zaledwie około 70 kilometrów od polskiej granicy. Miasto, które dotąd stosunkowo rzadziej było celem bezpośrednich ataków, tym razem znalazło się w centrum wydarzeń.

W historycznym centrum doszło do trafienia w zabytkową kamienicę połączoną z obiektem sakralnym wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W wyniku uderzenia wybuchł pożar, a pierwsze informacje mówiły o dwóch ciężko rannych osobach. Z czasem bilans okazał się znacznie poważniejszy – liczba poszkodowanych w tej części miasta wzrosła do 13 osób.

Sytuacja była na tyle dynamiczna, że władze lokalne apelowały do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i pozostanie w schronach. W mieście przez dłuższy czas słychać było kolejne eksplozje, co wskazywało na ryzyko następnych uderzeń. Służby ratunkowe natychmiast ruszyły do akcji, zabezpieczając teren i pomagając rannym.

Uderzenia w centrum Lwowa i reakcja polskiego wojska
Jednym z najbardziej niepokojących elementów ataku był wybór celów. Uderzenie w obiekt znajdujący się w ścisłym centrum miasta, powiązany z historycznym kościołem św. Andrzeja, wzbudziło poważne obawy o intencje stojące za operacją.

– Słychać wybuchy, nie nagrywajcie, uważajcie na siebie – zaapelował mer Lwowa, zwracając się do mieszkańców w trakcie trwającego zagrożenia.

Do sprawy odniosła się także premier Ukrainy Julia Swyrydenko, wskazując na charakter ataku i jego potencjalne skutki dla ludności cywilnej. 

– Rosja atakuje zatłoczone centrum miasta w biały dzień. Jednym z celów był XVII-wieczny kościół św. Andrzeja, będący częścią obiektu z listy światowego dziedzictwa UNESCO – napisała Julia Swyrydenko na platformie X.

Równolegle doszło do kolejnego uderzenia w innej części Lwowa – w dzielnicy Sychów. Tam dron trafił w budynek mieszkalny. Najbardziej zniszczone zostały mieszkania na najwyższym piętrze, gdzie doszło do poważnych uszkodzeń konstrukcji, a w wielu innych lokalach wyleciały szyby z okien. Na tym etapie nie podano dokładnej liczby ofiar w tej lokalizacji.

Bliskość działań wojennych względem granicy sprawiła, że zareagowało również polskie wojsko. Około godziny 17 rozpoczęto operację zabezpieczania przestrzeni powietrznej. W powietrze poderwano myśliwce oraz śmigłowiec, a systemy obrony zostały postawione w stan najwyższej gotowości.

– W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują myśliwce oraz śmigłowiec, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji – poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ w oficjalnym komunikacie.

Operację zakończono około godziny 18:30, gdy sytuacja została uznana za opanowaną.

Dodatkowe informacje przekazał konsul generalny RP we Lwowie Marek Radziwon, który zwrócił uwagę na szczególne znaczenie trafionych rejonów. Podkreślił, że jeden z dronów spadł w bezpośrednim sąsiedztwie ważnych dla Polski obiektów – w pobliżu klasztoru bernardynów oraz Archiwum Historycznego, gdzie przechowywane są cenne dokumenty.

Tysiąc dronów i ofiary w wielu regionach Ukrainy
Atak na Lwów był tylko częścią znacznie większej operacji przeprowadzonej przez Rosję tego samego dnia. Z informacji przekazanych przez rzecznika ukraińskich sił powietrznych Jurija Ihnata wynika, że od rana wystrzelono w stronę Ukrainy około tysiąca dronów uderzeniowych. Dodatkowo użyto 34 rakiet.

Skutki tych działań odczuwalne były w wielu regionach kraju. W Iwano-Frankiwsku doszło do tragicznego w skutkach uderzenia w szpital położniczy – zginęły tam dwie osoby. Z kolei w Winnicy śmierć poniosła jedna osoba, a jedenaście zostało rannych.

Równocześnie ostrzały objęły także inne obwody, w tym charkowski, połtawski, chersoński i zaporoski. W obwodzie donieckim Rosja wystrzeliła dziewięć pocisków w kierunku Drużkiwki, co dodatkowo pokazuje skalę i rozproszenie działań.

Do sytuacji odniósł się wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, jasno wskazując, jak należy interpretować intensywność ataków. 

– Skala tego ataku wyraźnie pokazuje, że Rosja nie ma realnego zamiaru zakończenia tej wojny – powiedział Wołodymyr Zełenski.

Całość wydarzeń wskazuje, że mieliśmy do czynienia z jedną z największych skoordynowanych operacji powietrznych ostatniego czasu, której skutki odczuwalne były zarówno na poziomie lokalnym, jak i międzynarodowym.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *