Serduszko WOŚP zaczyna być rozpoznawalne na całym świecie – mówiła w programie “Wstajesz i weekend” w TVN24 Ewa Knast, autorka reportażu “Gen społecznika” o zagranicznych sztabach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Co czują Polacy, którzy angażują się w akcję poza granicami kraju? Dominuje duma, wzruszenie, radość – przyznaje Knast.
Już 25 stycznia 34. Finał WOŚP. Orkiestra od wielu lat gra nie tylko w Polsce, ale także tam, gdzie Polacy mieszkają, uczą się i pracują – poza granicami kraju. Co łączy ludzi, którzy poświęcają swój czas i energię, by zbierać pieniądze na nowoczesny sprzęt dla polskich szpitali? Odpowiedzi szuka Ewa Knast, autorka reportażu “Gen społecznika” o zagranicznych sztabach WOŚP. Opowiedziała o tym w programie “Wstajesz i weekend” w niedzielny poranek na antenie TVN24.
Ewa Knast: Polacy uwielbiają pomagać
Ewa Knast, która od czterech lat spotyka się z szefami sztabów poza granicami kraju i jest z nimi w kontakcie, przyznała, że łączy ich jedna cecha. – Jest to fantastyczna energia: radość, pozytywne nastawienie do życia. Nazwałam swój reportaż “Gen społecznika”, bo zauważyłam, że Polacy, którzy wyjechali za granicę, już wcześniej społecznie się udzielali i działali. To są ludzie, którzy po prostu uwielbiają to robić, pomagać i działać w różnego rodzaju akcjach. Co ich motywuje? Zdaniem Knast to przede wszystkim możliwość kontaktu między sobą. – Na mnie również ta ich energia bardzo pozytywnie wpływała – zauważyła.
Co o przygotowaniach, przyjaźniach i WOŚP mówili autorce szefowie sztabów? W materiale pojawią się odpowiedzi Marioli ze szwedzkiego Malmo, Marcina z Madrytu, Zbyszka z Trenton w New Jersey w Stanach Zjednoczonych, Ani z brytyjskiego Exeter, Slavena z Chorwacji, Maćka z Dublina i dwóch Kaś – jednej ze Szkocji a drugiej z Holandii.
Choć w zagranicznych sztabach WOŚP pracują głównie przedstawiciele Polonii, w niektórych krajach angażują się również obcokrajowcy. Od wielu lat materiały związane z WOŚP są tłumaczone na angielski, co pomaga sztabowcom dotrzeć do lokalnych społeczności. – Odbiór jest różny, ale zawsze pozytywny – przyznaje.
Dowiedz się więcej:
Finał WOŚP to nie tylko zbiórka – to także koncerty, spotkania, jedzenie. – To moment, gdy Polacy są bardzo dumni. (…) To serduszko zaczyna być rozpoznawalne na całym świecie dzięki ludziom sztabów – mówiła Knast. Autorka reportażu zauważa też, że Polacy poświęcają nie dni, nie tygodnie, ale nawet całe miesiące, by w pełni móc zaangażować się w możliwość zagrania z WOŚP. Wzruszającym zwieńczeniem tych przygotowań jest Światełko do nieba – dodaje. – To granie radosne, ale z nutką nostalgii i wzruszenia – mówi Knast.
OGLĄDAJ: TVN24 HD
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Autorka/Autor: zeb//am