Od kilku tygodni sytuacja na granicy polsko-niemieckiej pozostaje napięta. Z informacji docierających ze strony polskich służb wynika, że niemieckie władze miały kierować na polskie terytorium osoby przekraczające granicę nielegalnie. W odpowiedzi na rosnące napięcia, polski rząd wprowadził tymczasowe kontrole graniczne. Ostatnio premier Donald Tusk zapowiedział kolejny krok – przejścia graniczne z Niemcami mają zostać objęte statusem infrastruktury krytycznej, co oznacza ich szczególną ochronę czy zakaz fotografowania. Teraz pojawił się pilny komunikat Straży Granicznej – są pierwsze zatrzymania.
Napięcia na granicy polsko-niemieckiej
W ostatnich dniach Polska zmaga się nie tylko z rekordowymi upałami, które dają się we znaki mieszkańcom niemal całego kraju, ale również z narastającym napięciem na granicy z Niemcami.
ZOBACZ: Mateusz Borek o śledztwie Gońca: Najbardziej obrzydliwe są te mariaże: polska piłka i polityka. Ja się tym brzydzę
Coraz więcej sygnałów wskazuje na poważne problemy związane z nielegalnym przekraczaniem granicy przez migrantów. Jak donoszą media i relacje świadków, niemieckie służby miały celowo kierować grupy nielegalnych migrantów na stronę polską. Tego rodzaju działania spotkały się z ostrą reakcją polskich funkcjonariuszy i wywołały falę niepokoju wśród lokalnych władz.
W rejonie pogranicza doszło do eskalacji sytuacji. Straż Graniczna musiała reagować na coraz częstsze i bardziej napięte konfrontacje z nielegalnymi imigrantami.
Niepokój udziela się także mieszkańcom przygranicznych miejscowości, którzy obserwują wzmożoną obecność służb mundurowych, liczne “patrole obywatelskie” i rosnącą niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji. Pogranicze staje się miejscem coraz bardziej napiętym – zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i emocji.
Rząd reaguje ws. polsko-niemieckiej granicy
Sytuacja na granicy polsko-niemieckiej wyraźnie się zaostrza i zmienia z dnia na dzień. Jeszcze niedawno rząd bagatelizował narastające napięcia, twierdząc, że wszystko pozostaje pod kontrolą i nie ma powodów do obaw. Jednak w obliczu rosnącej liczby nielegalnych przekroczeń granicy oraz coraz silniejszej presji społecznej i medialnej, władze zmieniły narrację i podjęły zdecydowane działania.
W ostatnich dniach premier Donald Tusk ogłosił wprowadzenie tymczasowych kontroli granicznych na odcinkach z Niemcami i Litwą. Nowe przepisy weszły w życie o północy 7 lipca. Jak zaznaczył szef rządu, kontrole mają charakter prewencyjny i nie powinny zakłócać normalnego ruchu podróżnych po obu stronach granicy. Ich głównym celem ma być ograniczenie procederu nielegalnego przerzutu migrantów, który – według relacji – miał miejsce szczególnie po stronie niemieckiej.
“Od mniej więcej miesiąca praktyka działania na granicy polsko-niemieckiej uległa znaczącej zmianie i spowodowała napięcia, o czym uprzedzałem stronę niemiecką w marcu (…)”
“Podjęliśmy decyzje o przywróceniu czasowej kontroli na granicy z Niemcami i Litwą (…) Odpowiednie rozporządzenie przygotowuje MSWiA (…)” – poinformował Donald Tusk.
Wraz z eskalacją sytuacji, na pogranicze zaczęli przyjeżdżać politycy ugrupowań prawicowych – w tym przedstawiciele PiS i Konfederacji. Razem z członkami Ruchu Obrony Granic, kierowanego przez Roberta Bąkiewicza, zorganizowali tzw. „patrole graniczne”. Jak twierdzą, ich celem jest wspieranie działań służb w ochronie granicy. Jednak ta inicjatywa spotkała się z ostrą krytyką. Premier Tusk odniósł się do niej zdecydowanie: „haniebne” – tak określił działania tych grup, dodając, że „bezpieczeństwa państwa nie wolno mylić z politycznym teatrem i prowokacjami.”
Premier zapowiedział także kolejne ważne decyzje. Po spotkaniu z premierem Holandii ogłosił, że wszystkie przejścia graniczne z Niemcami będą traktowane jako strategiczne obiekty państwowe:
Na granicy z Niemcami wszystkie przejścia graniczne stały się obiektami infrastruktury krytycznej. To znaczy, że te miejsca podlegają szczególnej ochronie – oświadczył szef rządu.