szpańskie służby badają przyczyny katastrofy kolejowej na południu kraju, w której zginęło co najmniej 39 osób. Na zdjęciu zrobionym blisko miejsca tragedii widać, jak zespół kryminalistyczny hiszpańskiej żandarmerii fotografuje przerwę w szynie kolejowej.
z w prowincji Kordoba, w odległości około 200 kilometrów na północ od Malagi. Pociągiem przewoźnika Iryo podróżowało z Malagi do Madrytu 317 osób. Ostatnie wagony wypadły z szyn na sąsiedni tor, po którym jechał inny pociąg – z Madrytu do Huelvy, należący do przewoźnika Renfe. Wskutek zderzenia drugi skład również się wykoleił.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii
Hiszpański resort spraw wewnętrznych potwierdził, że zginęło co najmniej 39 osób. Władze ostrzegają, że liczba ta może wzrosnąć, ponieważ jest wielu rannych, w tym w ciężkim stanie.
W poniedziałek na miejscu zdarzenia pojawił się między innymi zespół kryminalistyczny hiszpańskiej żandarmerii (Guardia Civil). Na jednym z opublikowanych przez media zdjęć widać, jak fotografuje on przerwę w szynie kolejowej.
Jak podaje portal ABC, “przerwa w torze jest zlokalizowana 180 metrów od miejsca, w którym znajdują się wagony pociągu Alvia (należącego do przewoźnika Renfe – red.)”.
Według informacji uzyskanych przez ABC od źródeł bliskich dochodzeniu – które potwierdził operator kolejowy Adif – “istnieje kilka odcinków uszkodzonego toru kolejowego”, chociaż Ministerstwo Transportu ostrzega, że ”dopóki nie zostanie przeprowadzone dochodzenie, nie będzie można ustalić, czy jest to przyczyna, czy skutek”.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
“Widziałam ludzi w okropnym stanie. Trzęsę się”
Ostrzeżenie przed tragedią na torach
W sierpniu ubiegłego roku hiszpański związek maszynistów ostrzegł operatora kolejowego Adif w liście o poważnym zużyciu torów kolei dużych prędkości. Dotyczyło to również torów, na których doszło w niedzielę do tragicznego wypadku.
W kopii listu, do którego dotarł Reuters, opisano takie problemy jak dziury, nierówności i niewyważenie napowietrznej linii energetycznej, co miało powodować częste awarie oraz uszkodzenia pociągów. Dodano w nim też, że maszyniści zgłaszali swoje obawy operatorowi codziennie, jednak nie podjęto w związku z tym żadnych działań.
Po wypadku minister transportu Oscar Puente mówił, że do kolizji doszło na prostym odcinku trasy, wyremontowanym w maju 2025 roku. – Zainwestowano 700 mln euro w tor, który miał być w idealnym stanie – powiedział.
OGLĄDAJ: TVN24 HD
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji