W Kadłubie w województwie opolskim doszło do dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły lokalną społecznością. Policja prowadzi intensywne działania operacyjne, a w śledztwie ważną rolę odgrywają wypowiedzi sąsiadów, którzy znali 17-latka z okolicy. Mieszkańcy opisują jego zachowanie i życie codzienne, rzucając nowe światło na sprawę.
Podwójne morderstwo w Kadłubie
Zatrzymanie 17-latka nad Odrą
Dowody cyfrowe w śledztwie
Sąsiedzi o 17-latku i rodzinie
Podwójne morderstwo w Kadłubie
Do dramatycznego zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek w jednym z domów jednorodzinnych w miejscowości Kadłub. Po otrzymaniu zgłoszenia o potencjalnym zagrożeniu, funkcjonariusze zdecydowali się na siłowe wejście do budynku. W środku odkryto dwa ciała, co natychmiast potwierdziło, że doszło do podwójnego morderstwa.
Po tym wstrząsającym odkryciu natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną obławę. W działaniach brały udział patrole ze Strzelec Opolskich, Krapkowic oraz Opola, a wsparcia udzielały psy tropiące. Funkcjonariusze starali się objąć jak największy teren, aby szybko odnaleźć sprawcę lub sprawców zdarzenia.
Ze względów bezpieczeństwa ruch na drogach prowadzących do Kadłubia został czasowo wstrzymany. W związku z trwającymi poszukiwaniami szkoły w okolicy wydały specjalny komunikat do rodziców, prosząc, aby osobiście odbierali dzieci z zajęć. Służby intensywnie przeczesywały także pobliskie lasy i pola, tworząc szerokie pierścienie bezpieczeństwa w rejonie miejscowości, co miało na celu uniemożliwienie ucieczki ewentualnym sprawcom.
Zatrzymanie 17-latka nad Odrą
17-latek został odnaleziony w prowizorycznym schronieniu nad brzegiem Odry w Krapkowicach, około 33 km od miejsca zbrodni. Jak poinformował prokurator Stanisław Bar, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, młody mężczyzna przygotował miejsce schronienia z folii w gęstych zaroślach.
– Policjanci trafili na podejrzanego dzięki analizie monitoringu dworca PKS w Krapkowicach oraz przyległych do niego terenów. Zatrzymanie przebiegło bezproblemowo. Mężczyzna nie stawiał oporu, dlatego nie było potrzeby stosowania środków przymusu bezpośredniego – mówił dla Onetu prok. Stanisław Bar, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu
Dowody cyfrowe w śledztwie
Na trop potencjalnej tragedii służby natrafiły dzięki działaniom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Wydział otrzymał sygnały o filmach zamieszczonych w mediach społecznościowych, w których nastolatek miał mówić o zamiarach dokonania zbrodni na bliskich.
– Film zamieszczony w sieci powiązano z numerem IP. Dzięki temu funkcjonariuszom udało się dotrzeć do mieszkania w miejscowości Kadłubie, z którego zamieszczono materiał wideo. Niestety, to wskazanie okazało się prawdą – podsumował prokurator Bar.
Wstępne oględziny ciał wykazały rozległe rany szarpane, które mogły powstać przy użyciu narzędzia o cechach siekiery. Dokładniejsze wyniki przyniesie sekcja zwłok.
Sąsiedzi o 17-latku i rodzinie
Mieszkańcy Kadłubia i pobliskich miejscowości opisują rodzinę jako wielopokoleniową i spokojną. Chłopak mieszkał z matką i ojczymem w jednym z domów, a w sąsiedztwie znajdowały się mieszkania innych członków rodziny.
– Nie znałem zbyt dobrze Łukasza. Rzadko wychodził ze swojego pokoju. Najczęściej siedział u siebie przed komputerem – mówił Onetowi młody mężczyzna, mieszkaniec Strzelec Opolskich.
Inny sąsiad dodaje:
– Czuję się z tym bardzo źle, bo jeszcze wczoraj z nim rozmawiałem, a dziś rano, kiedy przyjechałem do pracy, policja wygnała mnie z warsztatu, który znajduje się obok budynku. Niedawno zacząłem pracę w warsztacie samochodowym, który prowadził jego ojczym. To był bardzo dobry człowiek – mówił mieszkaniec Strzelec Opolskich.
Chłopak kształcił się w zawodzie murarza w szkole zawodowej, natomiast jego ojczym był mechanikiem. 17-latkowi grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności za popełnienie podwójnego zabójstwa. Policja i prokuratura kontynuują czynności śledcze, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii.