Policja (zdj. ilustracyjne), fot. Piotr Front/Shutterstock
W Szamotułach w województwie wielkopolskim doszło do niebezpiecznej interwencji policji. Funkcjonariusze postrzelili mężczyznę uzbrojonego w nóż. Ranna została również przypadkowa osoba przebywająca w pobliżu zdarzenia. Policja ujawniła przebieg interwencji oraz informacje o przeszłości zatrzymanego.
Wszystko zaczęło się w czwartek po południu w jednym z salonów fryzjerskich przy rynku w Szamotułach. Obecność mężczyzny trzymającego nóż wywołała obawy o bezpieczeństwo, dlatego na miejsce wezwano policjantów. Po przyjeździe patrolu sytuacja szybko przerodziła się w bezpośrednią konfrontację. Funkcjonariusze podjęli próbę obezwładnienia mężczyzny, jednak początkowo zastosowane środki nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.
Strzały w Szamotułach. Policjanci interweniowali w salonie fryzjerskim
Do groźnego zdarzenia doszło w centrum Szamotuł, gdzie w czwartek po południu służby otrzymały informację o niepokojącej sytuacji w zakładzie fryzjerskim. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny, który pojawił się w lokalu z nożem. Jego zachowanie zostało uznane za zagrażające bezpieczeństwu.
Na rynek skierowano patrol policji. Funkcjonariusze mieli podjąć interwencję wobec uzbrojonego mężczyzny, jednak po ich przybyciu doszło do gwałtownego rozwoju wydarzeń. Zamiast podporządkować się interwencji, mężczyzna ruszył w kierunku policjantów.
W tej sytuacji mundurowi zdecydowali się wykorzystać dostępne środki przymusu bezpośredniego. Pierwsza próba zatrzymania napastnika nie zakończyła się powodzeniem, co doprowadziło do podjęcia kolejnych działań.
O przebiegu zdarzenia poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Z jego relacji wynika, że funkcjonariusze nie sięgnęli od razu po broń palną. Strzały padły dopiero po nieskutecznej próbie obezwładnienia mężczyzny przy użyciu urządzeń wykorzystujących energię elektryczną.
Policja użyła broni w Szamotułach. Dwie osoby odniosły obrażenia
Rzecznik wielkopolskiej policji przedstawił kolejność działań podjętych przez funkcjonariuszy. Jak wyjaśnił, początkowo próbowali oni powstrzymać mężczyznę bez używania broni palnej.
– Funkcjonariusze najpierw użyli środków przymusu służących do obezwładniania za pomocą energii elektrycznej, a gdy to okazało się bezskuteczne, oddali strzały z broni – przekazał mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
Ostatecznie policjantom udało się obezwładnić mężczyznę. Interwencja zakończyła się jednak obrażeniami nie tylko u niego. Poszkodowana została również osoba, która znajdowała się niedaleko miejsca policyjnych działań.
W przypadku zatrzymanego obrażenia miały dwa źródła. Według wstępnych informacji mężczyzna prawdopodobnie sam zranił się posiadanym nożem. Oprócz tego doznał obrażeń wskutek postrzelenia przez funkcjonariuszy.
Nie podano szczegółowych informacji dotyczących charakteru ran odniesionych przez mężczyznę. Wiadomo natomiast, że interwencja zakończyła się obrażeniami u dwóch osób, w tym jednej niezwiązanej bezpośrednio z działaniami zatrzymanego.
Ranna osoba postronna w Szamotułach. Policja ujawniła przeszłość zatrzymanego
Jedną z najważniejszych informacji przekazanych po interwencji jest potwierdzenie obrażeń u przypadkowej osoby. Poszkodowany znalazł się w pobliżu miejsca, w którym policjanci podejmowali działania wobec uzbrojonego mężczyzny.
– Ranna została też postronna osoba, która znalazła się w pobliżu interwencji – dodał rzecznik wielkopolskiej policji.
Z przekazanych informacji wynika, że życiu tej osoby nie zagraża niebezpieczeństwo. Nie sprecyzowano natomiast, jakiego rodzaju obrażeń doznała ani w jakich dokładnie okolicznościach została zraniona.
Policja ujawniła również istotne informacje dotyczące mężczyzny, który pojawił się z nożem w salonie fryzjerskim. Okazało się, że był on już poszukiwany przez funkcjonariuszy w związku ze sprawą o charakterze kryminalnym.
Zatrzymany miał także wcześniejsze konflikty z prawem. Jak poinformowano, w przeszłości był karany za przestępstwa związane z narkotykami.