W środę do jednostki wojskowej w Nowej Dębie trafiła przesyłka z nieznaną substancją. Po otwarciu koperty trzy osoby poczuły się źle. Poszkodowani trafili do szpitala. Na miejsce skierowano specjalistyczną grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego.
O zdarzeniu poinformował Tygodnik Nadwiślański. Według RMF FM koperta pochodziła z Niemiec, a w jej środku znajdowała się pocztówka. W pomieszczeniu podczas otwierania przesyłki przebywali dwaj żandarmi oraz osoba cywilna.
Tajemnicza przesyłka w jednostce wojskowej w Nowej Dębie. Trzy osoby w szpitalu
Niepokojące zdarzenie miało miejsce w środę w jednostce wojskowej w Nowej Dębie. Jak informuje Tygodnik Nadwiślański, ktoś wysłał tam przesyłkę zawierającą tajemniczą substancję.
Kontakt z zawartością koperty miał konsekwencje dla trzech osób. Po jej otwarciu źle poczuli się dwaj żandarmi oraz cywil, który w tym czasie znajdował się w tym samym pomieszczeniu.
U wszystkich trzech osób pojawiły się podrażnienia. Dolegliwości dotyczyły skóry twarzy oraz rąk.
Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala. Tygodnik Nadwiślański podał później, że jeszcze w godzinach popołudniowych opuścili placówkę medyczną i wrócili do domów.
Koperta z Niemiec i pocztówka w środku. Na miejsce przyjechali specjaliści
Więcej informacji na temat samej przesyłki przekazało RMF FM. Według stacji koperta, która trafiła do jednostki wojskowej w Nowej Dębie, pochodziła z Niemiec.
W środku znajdowała się pocztówka. To właśnie po otwarciu przesyłki osoby znajdujące się w pomieszczeniu zaczęły odczuwać dolegliwości.
Zdarzenie wymagało interwencji służb przygotowanych do reagowania na zagrożenia związane z nieznanymi substancjami. Lokalny portal poinformował o obecności na miejscu specjalistycznych ratowników.
Do Nowej Dęby przyjechała między innymi Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego Państwowej Straży Pożarnej z Leżajska. Jej pojawienie się było jednym z działań podjętych po otwarciu przesyłki i wystąpieniu objawów u trzech osób.
Nie podano informacji pozwalających określić, czym była substancja znajdująca się w przesyłce. Z przekazanych materiałów nie wynika również, kto wysłał kopertę do jednostki wojskowej w Nowej Dębie.
Wiadomo natomiast, że kontakt z przesyłką miał związek z dolegliwościami u dwóch żandarmów i jednej osoby cywilnej. Objawy były na tyle istotne, że cała trójka została skierowana do szpitala.
Ostatecznie osoby poszkodowane nie pozostały w szpitalu do końca dnia. Według Tygodnika Nadwiślańskiego w godzinach popołudniowych zostały wypisane i mogły wrócić do swoich domów.