Jennifer Aniston właśnie skończyła 48 lat, ale jej ciało nie postarzało się ani o dzień: w bikini w Los Cabos prezentuje nieskazitelną figurę. Ale nie jest jedyna. Wiele innych gwiazd po 45. roku życia nadal olśniewa na plaży.
Waga lat? Te gwiazdy nie znają znaczenia tego słowa. Jak Jennifer Aniston, która właśnie świętowała urodziny w Los Cabos w Meksyku z mężem, Justinem Theroux, i kilkoma przyjaciółmi, w tym Courteney Cox. Bo widząc ją w bikini przy basenie wynajętej willi, trudno uwierzyć, że była gwiazda serialu „Przyjaciele” właśnie skończyła 48 lat! Wciąż szczupła i zgrabna jak zawsze, z płaskim brzuchem bez najmniejszego wybrzuszenia, aktorka z łatwością mogłaby dorównać 25-latkom. Ale nie ma sekretów: osiągnięcie takiej sylwetki zbliżając się do pięćdziesiątki (a nawet wcześniej!) wymaga pracy. Nie da się uciec od nadzorowanej diety i niemal codziennych treningów. „Mam trenerkę personalną, wspaniałą kobietę, z którą chodzę na zajęcia jogi i spinningu” – zwierzyła się Jennifer w zeszłym roku w wywiadzie dla portalu Well And Good. „Rano robimy spinning przez półtorej godziny, a potem czterdzieści minut jogi. To dość intensywne”.
Ale to nie wszystko: „Potem idę na siłownię, gdzie się rozciągam, korzystam z bieżni lub orbitreka”. To z pewnością bardzo skuteczne (choć przyznajmy, że trudno byłoby zmieścić taką ilość ćwiczeń w normalnym harmonogramie).
Inni, jak 47-letnia aktorka Heather Graham, oddana entuzjastka jogi i pilatesu, całkowicie wyeliminowali ze swojej diety cukier, mąkę, nabiał i alkohol. Prawdziwy ascetyzm! Elle Macpherson, 52-letnia była australijska supermodelka, przez całą karierę nazywana „The Body” (Ciało) ze względu na swoją wyjątkową figurę, stosuje wyłącznie dietę zasadową, co oznacza, że stara się nie zwiększać kwasowości organizmu, która — jak się uważa — przyspiesza starzenie się.