Było minus 11. Spokojny spacer w lesie zamienił się w dramat. Zgubili się, kobieta nie żyje

Miała to być spokojna wyprawa w jednym z najbardziej znanych parków narodowych w Polsce. W pewnym momencie sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli, a na miejsce ruszyły liczne służby ratunkowe. Mimo intensywnych działań i szybkiej reakcji, finał okazał się dramatyczny.

Zgłoszenie zaginięcia i pierwsze sygnały zagrożenia
Walka z czasem w trudnym terenie Kampinosu
Tragiczne konsekwencje i apel służb
Zgłoszenie zaginięcia i pierwsze sygnały zagrożenia
Wszystko zaczęło się od zwykłego spaceru po Kampinoskim Parku Narodowym. Trzy bliskie sobie osoby — kobieta w średnim wieku, jej dorosła córka oraz partner — wybrały się na przechadzkę po leśnych ścieżkach. Nic nie zapowiadało, że ta decyzja zakończy się dramatem.

W pewnym momencie grupa straciła orientację w terenie. Próby odnalezienia drogi powrotnej nie przynosiły efektu, a dodatkowo pojawiły się problemy zdrowotne u jednej z uczestniczek wyprawy. Zaniepokojona sytuacją córka zadzwoniła pod numer alarmowy 112, informując dyspozytora o zagubieniu oraz pogarszającym się stanie zdrowia matki.

Jak przekazali później policjanci, już na etapie zgłoszenia było jasne, że sytuacja jest poważna. Niskie temperatury, wilgoć oraz zapadający zmrok znacząco zwiększały ryzyko dla osób przebywających w lesie bez odpowiedniego przygotowania.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *