Tragedia na Pomorzu. W miejscowości Słuchowo pojazd typu SAM uderzył w drzewo, chwilę później stanął w płomieniach. Na miejscu wypadku niezwłocznie zjawiły się służby, niestety, na pomoc dla kierowcy było już za późno. Chwilę później napłynęła stamtąd kolejna, tragiczna informacja. Policjanci ujawnili porażające okoliczności zdarzenia.
Tragiczny wypadek na Pomorzu
Do tragicznego zdarzenia doszło w czwartek (19 sierpnia) na ul. Bukowej w miejscowości Słuchowo (woj. pomorskie, pow. pucki). Służby około godziny 15.45 otrzymały zgłoszenie o wypadku pojazdu typu SAM. Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pucku aspirant sztabowa Joanna Samula-Gregorczyk poinformowała, że samodzielnie wykonany pojazd uderzył w drzewo i zaczął się palić.
ZOBACZ: Nie żyje 13-miesięczny chłopczyk. Porażające ustalenia śledczych, matka i partner w areszcie
Samochód uderzył w drzewo i stanął w płomieniach
Pojazdem typu SAM podróżowały dwie osoby. Znane są wstępne ustalenia na temat okoliczności tragicznego wypadku.
Na miejscu policjanci wstępnie ustalili, że 41-letni mężczyzna, jadąc z 33-letnim pasażerem, pojazdem typu SAM, bez prawa rejestracji, stracił panowanie i uderzył w przydrożne drzewo, w wyniku czego samochód uległ całkowitemu spaleniu – przekazała asp. sztab. Samula-Gregorczyk.
Na pomoc poszkodowanym niezwłocznie ruszyli ratownicy. Niestety, życia kierowcy nie udało się uratować.