Córka Billa Clintona przerwała milczenieJ

Widocznie osłabiony Bill Clinton podzielił się w środę informacjami na temat swojego powrotu do zdrowia i powiedział, że będzie żył „dużo dłużej” po tym, jak w zeszłym tygodniu trafił do szpitala z powodu sepsy.

Były prezydent opublikował w środę film na Twitterze na swoim oficjalnym koncie, dziękując personelowi szpitala za wsparcie, jakiego udzielił mu podczas rekonwalescencji.

„Cześć wszystkim, jestem bardzo wzruszony ogromem wsparcia, jakiego doświadczyłem podczas pobytu w szpitalu. Bardzo dziękuję” – powiedział były prezydent.

„Chciałbym również podziękować lekarzom i pielęgniarkom z Centrum Medycznego Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine za absolutnie wspaniałą opiekę, jaką mi zapewnili przez ostatnie siedem dni”.

Pan Clinton powiedział również, że „dołoży wszelkich starań, żeby być przy życiu”.

„Ja osobiście dołożę wszelkich starań, żeby być przy życiu i czynić jak najwięcej dobra, jeszcze przez długi czas” – powiedział.

Doradca byłego prezydenta poinformował agencję Associated Press, prosząc o zachowanie anonimowości, że Clinton cierpiał na infekcję układu moczowego, która przedostała się do krwiobiegu. Doradca zapewnił, że pacjent wraca do zdrowia i nie doznał wstrząsu septycznego.

„Gorączka i liczba białych krwinek unormowały się i wróci do domu w Nowym Jorku, aby dokończyć kurację antybiotykową” – powiedział Alpesh Amin, kierownik Wydziału Medycyny i dyrektor wykonawczy ds. medycyny szpitalnej w Centrum Medycznym Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine.

„Bardzo się cieszę, że wróciłem do domu. Mam się świetnie, cieszę się piękną jesienną pogodą. Jestem na dobrej drodze do powrotu do zdrowia” – powiedział Clinton w nagraniu wideo.

Były prezydent przekazał również ważną radę słuchaczom: „Chcę przypomnieć wszystkim: znajdźcie czas na słuchanie swojego ciała i dbajcie o siebie. Wszyscy mamy pracę do wykonania i każdy z nas odgrywa ważną rolę w życiu i w najbliższej przyszłości”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *