Arnold Schwarzenegger nigdy nie unikał trudnych pytań. Znany na całym świecie jako legenda kulturystyki, hollywoodzka gwiazda i były gubernator Kalifornii.
Schwarzenegger od dziesięcioleci rozmyśla o sile, dyscyplinie, sukcesie i celu. W niedawnej, głęboko osobistej rozmowie ze swoim wieloletnim przyjacielem i kolegą z branży aktorskiej, Dannym DeVito, dla magazynu „Interview”.
Schwarzenegger skupił się na jednym z najgłębszych i najbardziej niewygodnych tematów ludzkości: co dzieje się po śmierci.
Zamiast oferować pocieszające zapewnienia czy tradycyjne duchowe wyjaśnienia, Schwarzenegger mówił z uderzającą szczerością i realizmem.
Jego perspektywa podważała powszechnie panujące przekonania na temat życia pozagrobowego i ujawniała głęboko ludzki lęk – nie przed samą śmiercią, ale przed utratą bogactwa i piękna życia.
Szczery pogląd na życie pozagrobowe
Podczas wywiadu Schwarzenegger jasno dał do zrozumienia, że nie jest przekonany do idei nieba ani tradycyjnego życia pozagrobowego. Określił takie koncepcje jako kojące fantazje, a nie udowodnione fakty.
Wspominając wcześniejszą rozmowę z prezenterem radiowym Howardem Sternem, Schwarzenegger wspominał, że zapytano go, co dzieje się z ludźmi po śmierci.
Jego odpowiedź była bezpośrednia i stanowcza: z jego punktu widzenia nic fizycznego nie pozostaje po śmierci. Ciało, jakie znamy, wraca do ziemi. Każdy, kto twierdzi, że jest absolutnie pewien czegoś poza tym, mówi bez żadnych dowodów.
Chociaż jego słowa mogą wydawać się niektórym surowe, Schwarzenegger starannie rozróżniał to, co znane, od tego, co pozostaje tajemnicą. Otwarcie przyznał, że nie jest ekspertem od duszy, duchowości ani idei metafizycznych.
Wyjaśnił, że wie, iż fizyczna obecność, którą rozpoznajemy – sposób, w jaki widzimy, dotykamy i wchodzimy ze sobą w interakcje – nie będzie istnieć w ten sam sposób po śmierci.
Ugruntowana odpowiedź Danny’ego DeVito
Danny DeVito, bliski przyjaciel i częsty współpracownik Schwarzeneggera, powtórzył tę ugruntowaną perspektywę prostą i trzeźwą obserwacją: „Pogarszamy się”.
Komentarz nie miał być okrutny ani lekceważący, lecz realistyczny. Starzenie się i śmierć to nieuniknione procesy biologiczne, a udawanie, że jest inaczej, nie zmienia wyniku.
Schwarzenegger zgodził się, dodając, że wizja ponownego spotkania z bliskimi w niebie może brzmieć pocieszająco, ale nie jest zgodna z tym, co uważa za rzeczywistość ludzkiej egzystencji.
Smutek rozstania
Pomimo racjonalnego podejścia, Schwarzenegger nie prezentował się jako emocjonalnie oderwany od śmierci. Wręcz przeciwnie, otwarcie przyznał, że myśl o śmierci głęboko go dręczy – nie z powodu strachu przed karą czy nieznanym, ale z powodu tego, co straci.
Mówił z pasją o tym, jak bardzo kocha życie. Proste przyjemności – siedzenie z przyjacielem, rozmowa, śmiech, ćwiczenia na siłowni, jazda na rowerze wzdłuż plaży, podróżowanie po świecie i poznawanie nowych kultur – nadają jego życiu sens.
Myśl, że to wszystko kiedyś się skończy, jest dla niego naprawdę bolesna.
Schwarzenegger podkreślił, że śmierć nie przynosi mu pocieszenia. Zamiast tego odczuwa smutek, wiedząc, że każde doświadczenie, nawet radosne, jest tymczasowe. Życie, w całym swoim pięknie i ekscytacji, to coś, czego nie chce zostawiać za sobą.
Celebrowanie życia, póki trwa
Danny DeVito odpowiedział na emocjonalną refleksję Schwarzeneggera mocnym stwierdzeniem: „Życie! Jest najlepsze!”.
To proste stwierdzenie oddawało istotę ich rozmowy. Zamiast skupiać się na tym, co może, a co nie może nadejść po śmierci, obaj mężczyźni podkreślili, jak ważne jest pełne korzystanie z życia w chwili obecnej.
Ich wymiana zdań przypomniała mu, że wartość życia tkwi w przeżytych doświadczeniach, relacjach, pasjach i wspólnych chwilach.
Dla Schwarzeneggera ta filozofia była obecna przez całe jego życie. Od początków kariery kulturysty w Austrii, po awans na ikonę Hollywood i przywódcę politycznego, konsekwentnie dążył do intensywnego i celowego życia.
Katolickie wychowanie i ewoluująca wiara
Poglądy Schwarzeneggera na życie pozagrobowe mogą niektórych zaskoczyć, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego religijne korzenie. Wychowywał się w Kościele katolickim, a młodość spędził uczęszczając do kościoła, szkoły katolickiej i studiując nauki religijne, w tym Biblię i katechizm.
W filmie na YouTube z 2021 roku Schwarzenegger otwarcie mówił o swoim wychowaniu i o tym, jak ukształtowało ono jego moralne podstawy. Choć jego przekonania ewoluowały z czasem, nadal ceni wiele zasad, których nauczył się w dzieciństwie – zwłaszcza ideę służby.
Przypomniał sobie frazę, która pozostała mu w pamięci od najmłodszych lat: „serce sługi”. Dla Schwarzeneggera ta koncepcja oznacza poświęcenie się czemuś większemu niż osobiste ambicje czy interesy. To