Nie żyje Józef “Ziuk” Kaczkowski. Odszedł 10 lat po śmierci syna

W sobotę, 30 maja Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego przekazała smutną wiadomość dotyczącą rodziny jednego z najbardziej znanych polskich duchownych. Odszedł Józef “Ziuk” Kaczkowski — ojciec ks. Jana Kaczkowskiego, założyciela puckiego hospicjum i bohatera filmu ”Johnny”. W opublikowanym wpisie fundacja przypomniała, jak ważną rolę odegrał w życiu swojego syna.

Nie żyje ojciec ks. Jana Kaczkowskiego. Fundacja przekazała wiadomość
Nie żyje Józef “Ziuk” Kaczkowski. Tę informacje przekazała Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego. Komunikat opublikowany w mediach społecznościowych miał wyjątkowo osobisty charakter. Wspomniano w nim nie tylko o samym zmarłym, ale również o niezwykle silnej relacji, jaka łączyła go z synem — ks. Janem Kaczkowskim.

Z wielkim smutkiem informujemy o śmierci Ziuka Kaczkowskiego – taty ks. Jana, założyciela Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego. Był dla Jana oparciem, nauczycielem życia i człowiekiem, od którego uczył się odwagi i poczucia humoru. Trudno nie myśleć dziś o tym, jak wiele dobra, które ks. Jan zostawił światu, miało swoje źródło właśnie w relacji z Tatą. Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia, a Pana Ziuka zachowujemy w naszych sercach i pamięci — przekazano we wpisie fundacji.

Józef Kaczkowski miał 87 lat. W komentarzach pod wpisem pojawiły się setki kondolencji i wspomnień dotyczących zarówno jego samego, jak i ks. Jana Kaczkowskiego. Wielu internautów zwracało uwagę na symboliczny wymiar tej wiadomości — została ona przekazana niemal dokładnie 10 lat po śmierci duchownego, który zmarł w 2016 roku po walce z glejakiem mózgu.

Relacja ks. Jana Kaczkowskiego z ojcem poruszała wielu Polaków
Relacja ks. Jana Kaczkowskiego z ojcem była bardzo zażyła. Duchowny wielokrotnie podkreślał, że to właśnie od swojego taty nauczył się odpowiedzialności, odwagi i dystansu do życia. Szczególnie ważne było dla niego podejście ojca do rodziny i składanych deklaracji.

Ks. Jan mówił, że jeśli ktoś decyduje się powiedzieć drugiej osobie “kocham” albo zostaje rodzicem, to ”nie ma odwołania” i należy ponosić odpowiedzialność za tę decyzję do końca. To właśnie ojca wskazywał jako wzór męskiej postawy i człowieka wiernego swoim zasadom. Józef Kaczkowski otwarcie określał siebie jako agnostyka, jednak mimo różnic światopoglądowych był dla syna ogromnym autorytetem i wsparciem.

W czasie choroby ks. Jana “Ziuk” Kaczkowski często towarzyszył mu podczas spotkań i podróży. Ich relacja została przypomniana również w filmie ”Johnny” z 2022 roku w reżyserii Daniela Jaroszka. W rolę ks. Jana wcielił się Dawid Ogrodnik, natomiast postać jego ojca zagrał Witold Dębicki.

Kim był ks. Jan Kaczkowski? Jego działalność znała cała Polska
Ks. Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 roku w Gdyni i wychowywał się w Sopocie. Od dzieciństwa zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi — miał dużą wadę wzroku oraz lewostronny niedowład. Mimo przeciwności zdecydował się na drogę kapłańską. Jak sam opowiadał, dwukrotnie odmówiono mu przyjęcia do zakonów, między innymi do jezuitów. Ostatecznie ukończył Gdańskie Seminarium Duchowne.

Największą rozpoznawalność przyniosła mu działalność hospicyjna. W 2004 roku założył Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio, którego później został dyrektorem. Był doktorem nauk teologicznych, bioetykiem, wykładowcą i autorem książek. Zyskał ogromną sympatię Polaków dzięki bezpośredniości, poczuciu humoru i sposobowi, w jaki mówił o cierpieniu, śmierci oraz godności człowieka.

W ostatnich latach życia sam ciężko chorował. Zdiagnozowano u niego glejaka mózgu, wcześniej zmagał się także z nowotworem nerki, który udało się wyleczyć. O swojej chorobie mówił publicznie i otwarcie. Zmarł 28 marca 2016 roku w rodzinnym domu w Sopocie. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie. Po jego śmierci rodzina i przyjaciele powołali Fundację im. ks. Jana Kaczkowskiego, której celem jest kontynuowanie jego działalności i promowanie wartości, o których mówił za życia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *