Trzy osoby zatrzymane po serii fałszywych alarmów. Nowe ustalenia w sprawie

Służby zatrzymały trzy osoby w związku z serią fałszywych alarmów, które dotyczyły m.in. polityków i mediów. Jak ustalił dziennik „Rzeczpospolita”, powołując się na informacje z prokuratury, tylko jeden z zatrzymanych usłyszy zarzuty za tegoroczne zgłoszenia. Śledczy badają obecnie powiązania podejrzanych oraz motywy ich działania.
 

Zarzuty dla 20-letniego hakera
Według ustaleń gazety, kluczową postacią w śledztwie dotyczącym tegorocznych incydentów jest 20-letni haker, zatrzymany przez funkcjonariuszy 24 maja. Odpowiada on za nieprawdziwe zgłoszenia dotyczące Telewizji Republika oraz miejsca zamieszkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. 

Do tego samego postępowania śledczy dołączyli sprawę fałszywego alarmu w mieszkaniu matki Karola Nawrockiego. Pierwszy z zatrzymanych, ujęty 20 maja, usłyszał zarzuty dotyczące dawnych zgłoszeń kierowanych do szkół i urzędów. 

„Prowadzone z nim czynności pozwoliły jednak powiązać ze sprawą fałszywych alarmów mężczyznę, który został zatrzymany 24 maja” – wyjaśniła w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prok. Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Podejrzany działał w przeszłości w grupie przestępczej
Zatrzymany 20-latek był już wcześniej znany organom ścigania. Służby zatrzymały go w listopadzie ubiegłego roku pod zarzutem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która wywołała setki fałszywych alarmów w ponad tysiącu obiektów publicznych. 

Mężczyzna spędził w areszcie tymczasowym sześć miesięcy, po czym prokuratura zastosowała wobec niego środki wolnościowe. 

„Tymczasowe aresztowanie nie jest karą, na tamtym etapie nie zachodziło ryzyko ucieczki ani obawy matactwa. Areszt był stosowany już przez jakiś czas, wtedy nie było powodów, by trzymać tę osobę dalej w izolacji” – powiedziała „Rzeczpospolitej” prok. Karolina Staros.

Po wyjściu na wolność haker miał jednak powrócić do procederu, zmieniając profil celów na osoby powiązane z życiem politycznym.

Współpraca w darknecie i badanie wątku obcych służb
O zatrzymaniu trzech osób poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński. 

„Te osoby działały wspólnie. Natomiast grupa ich kontaktów jest znacznie, znacznie szersza” – podkreślił minister na antenie TVN24. 

Według śledczych sprawcy wysyłali zgłoszenia przez aplikację „Alarm 112”, a porozumiewali się w darknecie, używając szyfrowanych komunikatorów oraz sieci VPN. 

Prokuratura bada obecnie także szerszy kontekst sprawy. Od grudnia ubiegłego roku analizowany jest wątek potencjalnego wpływu obcych służb wywiadowczych lub inspirowania działań podejrzanych przez zagraniczne podmioty. Status trzeciej ujętej osoby pozostaje niejasny – jej sprawę prowadzi Śląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *