Czwartkowe popołudnie w jednym z miast na Śląsku przerodziło się w dramat, który postawił na nogi wszystkie służby ratunkowe. Na miejsce wezwano straż pożarną, policję i specjalistyczne grupy ratownicze. Mimo natychmiastowych działań ratowników finał okazał się tragiczny, a sprawą zajęła się prokuratura.
Co wydarzyło się podczas prac ziemnych
Dramatyczna akcja ratunkowa na placu budowy
Śledztwo i pytania o bezpieczeństwo pracy
Rutynowe prace, które zamieniły się w śmiertelną pułapkę
Do tragedii doszło w czwartek 22 stycznia w Żorach, na terenie prywatnej inwestycji przy ulicy Wieniawskiego. Podczas prac związanych z wykonywaniem instalacji kanalizacyjnej dwóch mężczyzn znalazło się w głębokim wykopie. W pewnym momencie doszło do gwałtownego osunięcia się ziemi, które całkowicie zasypało pracujących w dole ludzi.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, wykop miał od trzech do czterech metrów głębokości. Masa ziemi spadła nagle, nie dając ofiarom żadnych szans na reakcję czy samodzielne wydostanie się na powierzchnię. Prace ziemne, choć powszechne na budowach domów jednorodzinnych, należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych, szczególnie gdy ściany wykopu nie są odpowiednio zabezpieczone.
Ofiarami wypadku byli mężczyźni w wieku 45 i 49 lat. Ich obecność w wykopie w momencie osunięcia gruntu okazała się tragiczna w skutkach.