Do tragicznego zdarzenia doszło podczas pełnienia służby w jednym z obiektów wojskowych
Prokuratura Wojskowa ds. Obrony zakończyła śledztwo w sprawie zabójstwa dwóch obrońców z Wołynia – Mychajły i Ołeksandra Kycykowów, dokonanego przez ich kolegów z wojska. Kycykowowie – ojciec i syn – wyruszyli bronić kraju w okopach.
Poinformowała o tym Prokuratura Prokuratury Okręgu Zachodniego.
Do tragicznego zdarzenia doszło podczas pełnienia służby w jednym z obiektów wojskowych.
Sierżant podoficer w stanie nietrzeźwości zaprowadził żołnierzy do ziemianki, gdzie żołnierze spędzili noc. Oddał około tuzina strzałów z pistoletu do jednego żołnierza i kilka kolejnych do drugiego. 26-letni żołnierz i jego 48-letni ojciec zginęli na miejscu.
Według lokalnych mediów między mężczyznami doszło do konfliktu.
„Ustalono, że oskarżony zdawał sobie sprawę z społecznie niebezpiecznego charakteru swoich działań, ale chciał, aby do nich doszło z powodu długotrwałych, nieprzyjemnych kontaktów osobistych z ofiarami” – czytamy w raporcie.
Mer miasta Kowel, Igor Czajka, poinformował, że jest to już druga rodzina w Kowlu, w której zginęli ojciec i syn z tej samej rodziny.
Sprawcom grozi od 10 do 15 lat więzienia lub dożywocie.
Zakładamy, że obrońcy Bachmyta, Oleg i Mykyta Chomiuk, zginęli w Kijowie. Ojciec, osłaniając syna swoim, zginął.