Warszawa pogrążona jest w żałobie po śmierci 18-letniej Karoliny, maturzystki, która zasłabła w miejskim autobusie i była reanimowana przez służby. Mimo wysiłków lekarzy oraz poruszenia, jakie wywołała akcja oddawania krwi, jej życia nie udało się uratować.
Tragedia w miejskim autobusie. Nie żyje 18-latka
Do dramatycznych wydarzeń doszło w piątek 24 kwietnia w jednym z warszawskich autobusów. 18-latka nagle straciła przytomność w pojeździe linii 517. Jako pierwszy pomocy udzielił jej kierowca, pan Andrzej, który – jak się okazało – nigdy wcześniej nie miał do czynienia z taką sytuacją w pracy.
- Reanimował ją aż do przyjazdu karetki, zachowując spokój. Instruował ludzi, co i jak mają robić, by pomóc efektywnie. Zachowywał się bardzo profesjonalnie, a jak się potem okazało, robił to pierwszy raz w życiu – przekazała fundacja UNITERS.
Szkoła żegna swoją uczennicę
Po przywróceniu akcji serca Karolina została przewieziona do szpitala w stanie krytycznym. O jej życie walczyli lekarze z warszawskiego MSWiA, a w międzyczasie pojawił się pilny apel o oddawanie krwi. Mimo tych wysiłków nie udało się jej uratować — szkoła nastolatki przekazała, że 18-latka zmarła we wtorek 28 kwietnia. Zaledwie kilka dni później miała przystąpić do egzaminu maturalnego.
- Jeszcze 24 kwietnia 2026 była z nami podczas uroczystego zakończenia roku klas czwartych, pełna planów, nadziei i marzeń związanych z nadchodzącą maturą oraz przyszłością. Trudno pogodzić się z myślą, że jej droga została przerwana tak nagle i niespodziewanie – przekazało CLV LO w Warszawie.
Pożegnanie opublikowane przez szkołę to tylko część poruszających wspomnień o 18-latce. Uczniowie i nauczyciele podkreślają, że Karolina była osobą pełną ciepła, życzliwości i wrażliwości.
- Jej obecność pozostawiła trwały ślad w naszej szkolnej społeczności – czytamy.
Placówka poinformowała również, że szczegóły dotyczące uroczystości pogrzebowych mają zostać przekazane w poniedziałek 4 maja.
- Rodzinie, bliskim oraz przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia i żalu. Niech pamięć o niej oraz miłość, którą pozostawiła, będą źródłem siły w tym niezwykle trudnym czasie. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci – czytamy.