Smutne wieści obiegły świat polskich skoków narciarskich. Nie żyje Jadwiga Staszel, osoba szczególnie ważna dla Kamila Stocha. To właśnie dzięki niej trzykrotny mistrz olimpijski miał rozpocząć swoją karierę. Informację o jej śmierci przekazał w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” ojciec legendarnego skoczka, Bronisław Stoch.
Nie żyje Jadwiga Staszel
Informację o śmierci Jadwigi Staszel potwierdził w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Bronisław Stoch, ojciec Kamila.
Kobieta odegrała niezwykle ważną rolę w życiu przyszłego mistrza olimpijskiego – to właśnie ona miała zachęcić młodego Stocha do pierwszych treningów na skoczni. Z czasem Kamil Stoch stał się jedną z największych legend w historii polskich skoków narciarskich i trzykrotnym mistrzem olimpijskim.
„Pani Jadzia z Zębu”. Słynny wywiad 12-letniego Kamila Stocha
Wspomnienia o roli Jadwigi Staszel w sportowym rozwoju Kamila Stocha pojawiały się także w jego własnych wypowiedziach. Trzykrotny mistrz olimpijski wielokrotnie podkreślał, że to właśnie ona miała kluczowy wpływ na jego pierwsze kroki w skokach narciarskich.
W słynnym wywiadzie dla TVP, jeszcze jako 12-letni chłopiec, opowiadał o swoich początkach na nartach i pierwszych treningach.
- Pierwszy raz na nartach zacząłem skakać cztery lata temu. Do treningów namówiła mnie pani Jadzia z Zębu, która założy
Pierwsze skoki mistrza. Tak wspominała go Jadwiga Staszel
W późniejszych latach sama Jadwiga Staszel wracała pamięcią do początku sportowej drogi Kamila Stocha, podkreślając jego ogromny potencjał i nietuzinkową sprawność już w dzieciństwie. W 2014 roku w rozmowie ze Szlachetną Paczką opisywała, jak wyglądały jego pierwsze próby sportowe i jak dużej uwagi wymagał jako uczeń podczas zajęć wychowania fizycznego:
- Prowadząc lekcje WF-u z całą klasą, musiałam ciągle patrzeć, co Kamil robi. No bo przecież skacząc z tych najwyższych szczebli drabinek, połamałby sobie nogi, czy potłukł pięty! Rewelacyjnie czuł się na nartach. Mogłam obserwować, jak sobie radzi, bo przychodził razem z tatą na stok obok mojego domu. Kamil był i jest bardzo żywy, sprawny i nadpobudliwy! Ale jeszcze raz podkreślę: bardzo sprawny.
Staszel zwracała również uwagę na znaczenie odpowiedniego prowadzenia młodego zawodnika i ludzi, którzy mieli wpływ na jego rozwój sportowy. W rozmowie z TVN24 podkreślała rolę trenerów i systematycznej pracy:
- Miał dobrych trenerów, o których się postarałam. Wszystko to zależy, z jakimi ludźmi się pracuje, jak są wymagający, to jest potem perfekcja.