Śmierć posła Łukasza Litewki. Sąd rozpatrzył zażalenie prokuratury

Śmierć posła Nowej Lewicy Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną i wywołała ogromne emocje. Prokuratura od początku domagała się surowych środków wobec 57-letniego kierowcy, który usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. We wtorek Sąd Okręgowy w Sosnowcu rozpoznał zażalenie śledczych dotyczące wcześniejszej decyzji o zwolnieniu podejrzanego za poręczeniem majątkowym.

Kaucja, dozór i zażalenie prokuratury. Śledczy chcieli aresztu dla 57-latka
Po tragicznym wypadku z 23 kwietnia, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, zatrzymany został 57-letni kierowca Mitsubishi Colt. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Za taki czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Początkowo Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu, jednocześnie dopuszczając możliwość opuszczenia aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego.

28 kwietnia podejrzany wyszedł na wolność po wpłaceniu 40 tys. zł kaucji przez bliską osobę. Wobec mężczyzny zastosowano także dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Ta decyzja wywołała szeroką dyskusję i spotkała się z krytyką części opinii publicznej. Prokuratura nie zgodziła się z takim rozstrzygnięciem i skierowała do sądu zażalenie, argumentując, że sprawa znajduje się na bardzo wczesnym etapie, a śledczy nadal intensywnie zabezpieczają materiał dowodowy.

Sąd podjął ostateczną decyzję. 57-latek pozostanie na wolności
We wtorek 12 maja Sąd Okręgowy w Sosnowcu na niejawnym posiedzeniu rozpatrzył zażalenie prokuratury dotyczące zastosowanych wobec podejrzanego środków zapobiegawczych. Po około godzinnej naradzie sąd nie podzielił argumentacji śledczych i utrzymał wcześniejszą decyzję o pozostawieniu 57-latka na wolności. Tym samym mężczyzna nie wróci do aresztu i będzie oczekiwał na dalszy tok postępowania poza zakładem karnym.

Jak relacjonuje “Fakt” sąd zdecydował również o uchyleniu pozostałych środków zapobiegawczych. Podejrzany otrzyma zwrot 40 tys. zł poręczenia majątkowego, nie będzie już objęty dozorem policji i odzyska paszport. Decyzja jest ostateczna.

Przed rozpoczęciem posiedzenia głos zabrał obrońca podejrzanego mecenas Dariusz Kawalec. 

Mój klient nie kwestionuje tego, co się stało. Nie pamięta zdarzenia, twierdzi że odzyskał świadomość, dopiero kiedy był już na poboczu drogi. To bardzo trudna sytuacja dla niego. Ma świadomość sprawstwa śmierci człowieka, a z drugiej strony czuje się osaczony, czytając informacje o sobie w mediach społecznościowych — powiedział prawnik reprezentujący 57-latka, cytowany przez “Fakt”.

Według medialnych doniesień, z uwagi na emocje pojawiające się wokół sprawy i groźby kierowane wobec podejrzanego w internecie, mężczyzna został objęty ochroną policji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *