Karambol na DK10 pod Toruniem. Wielogodzinne utrudnienia, trzy osoby trafiły do szpitala

We wtorek przed południem na drodze krajowej nr 10 w Cierpicach pod Toruniem doszło do karambolu z udziałem czterech pojazdów. W zderzeniu uczestniczyły samochody osobowe, dostawcze i ciężarówka, a trzy osoby trafiły do szpitala. Trasa była zablokowana przez kilka godzin.

Karambol na DK10 pod Toruniem. Droga była całkowicie zablokowana
Do zdarzenia doszło we wtorek, 12 maja, przed południem w Cierpicach, na terenie gminy Wielka Nieszawka. Wypadek miał miejsce na 299. kilometrze drogi krajowej nr 10. Informację o zdarzeniu przekazała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu, wskazując, że służby zostały wezwane około godziny 10.40.

Karambol bardzo szybko doprowadził do poważnych problemów komunikacyjnych na jednym z głównych odcinków prowadzących przez region. Początkowo droga została całkowicie zamknięta dla ruchu. Na miejscu pracowali policjanci zarówno z Torunia, jak i z Bydgoszczy, którzy zabezpieczali oba kierunki trasy i kierowali ruchem.

Sytuacja przez długi czas była dynamiczna. Kierowcy utknęli w korkach, a przejazd przez krajową „dziesiątkę” był praktycznie niemożliwy. Dopiero po kilku godzinach udało się częściowo przywrócić przejezdność. Około godziny 14 wprowadzono ruch wahadłowy, jednak pełne odblokowanie drogi wymagało jeszcze usunięcia uszkodzonych pojazdów z jezdni.

– Droga najpierw była całkowicie zablokowana, od strony DK10 odcinek zabezpieczała policja z Torunia, od strony DK15 policjanci z Bydgoszczy. Utrudnienia miały potrwać półtorej godziny, do 13.30, jednak około 14-tej wprowadzono ruch wahadłowy. Czekaliśmy, aż pojazd zostanie zabrany z pasa drogowego. Ostatecznie normalny ruch na “dziesiątce” wrócił przed piętnastą – poinformował mł. asp. Sebastian Dobrzeniecki, rzecznik KMP w Toruniu.

W działania zaangażowano również strażaków z Komendy Miejskiej PSP w Toruniu oraz Wojskową Straż Pożarną Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu. Akcja ratunkowa trwała przez wiele godzin i wymagała zabezpieczenia dużego obszaru drogi.

Cztery pojazdy zderzyły się w Cierpicach pod Toruniem
W karambolu brały udział cztery pojazdy. Zderzyły się osobowa Toyota, dostawcze Iveco i Ford, a także ciężarowa Scania z naczepą. Skala uszkodzeń sprawiła, że konieczna była interwencja ratowników medycznych oraz transport poszkodowanych do szpitala.

Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu, wszystko zaczęło się od manewru wykonanego przez kierowcę Toyoty. Policja przekazała wstępne informacje dotyczące przebiegu zdarzenia i możliwej przyczyny karambolu.

– Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 73-letni kierujący Toyotą zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do zderzenia z poruszającym się z naprzeciwka Iveco, kierowanym przez 22-latka, oraz ciężarową Scanią kierowaną przez 49-latka – poinformował mł. asp. Sebastian Dobrzeniecki, rzecznik KMP w Toruniu.

Na tym jednak nie zakończył się ciąg zdarzeń. W wyniku kolizji uszkodzony został także Ford jadący za Toyotą. Za kierownicą tego pojazdu siedział 41-letni mężczyzna. Rozbite auta zablokowały znaczną część jezdni, co dodatkowo utrudniło prowadzenie akcji ratowniczej i późniejsze usuwanie skutków wypadku.

Policjanci prowadzili na miejscu czynności mające wyjaśnić dokładne okoliczności zdarzenia. Kierowca Toyoty był badany przez służby już na miejscu wypadku. Funkcjonariusze zabezpieczyli również teren oraz dokumentowali przebieg całego zdarzenia.

Najpoważniejsze konsekwencje wypadku dotknęły pasażerów Toyoty. To właśnie osoby podróżujące tym samochodem wymagały pomocy medycznej i zostały przewiezione do szpitala. Służby nie informowały o stanie ich obrażeń, jednak sam fakt transportu do placówki medycznej pokazuje, że zdarzenie miało groźny charakter.

– Trzy osoby zostały przetransportowane do szpitala i byli to pasażerowie Toyoty – przekazał mł. asp. Sebastian Dobrzeniecki z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Wtorkowy karambol to kolejny poważny wypadek na drodze krajowej nr 10 w okolicach Torunia. Trasa od dłuższego czasu jest miejscem licznych zdarzeń drogowych, które powodują nie tylko utrudnienia dla kierowców, ale również angażują znaczne siły ratownicze. Tym razem akcja służb trwała niemal do godzin popołudniowych, a kierowcy jeszcze długo po odblokowaniu drogi odczuwali skutki korków i spowolnień.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *