4 grudnia w czwartek odszedł uwielbiany przez Polaków artysta. Zasłynął jako muzyk-samouk, a jago kunszt był doceniany zarówno przez młodych, jak i dojrzałych słuchaczy. Miał 42 lata i tysiące ukochanych fanów, którzy pogrążyli się w smutku i żałobie.
Witold Mikołajczuk był muzykiem-samoukiem i człowiekiem orkiestrą. Grał na akordeonie, gitarze, śpiewał, aranżował, pisał własne teksty i zajmował się kompozycją. Występował m.in. na warszawskich ulicach.
O śmierci poinformowali najbliżsi na jego profilu na Facebooku. PAP-owi potwierdził ją także Hubert Ziętala — menadżer muzyka.
Kochani… Z przykrością informujemy, że dnia 04.01.2024 odszedł Nasz Ukochany Witek Muzyk Ulicy. Witku zmieniłeś nasze postrzeganie świata i muzyki, jesteśmy wdzięczni za każdą wspólną chwilę, spotkania, koncerty i piękno, które dałeś światu. Prosimy o uszanowanie spokoju rodziny, najbliższych i przyjaciół w tym trudnym czasie. O uroczystościach pogrzebowych poinformujemy w najbliższych dniach – napisano na Facebooku.
Witek Muzyk Ulicy miał tysiące fanów
Stał się szerzej znany publiczności, kiedy przez rok śpiewał na ulicach Warszawy, później udostępniając swoje utwory w sieci. W twórczości łączył miejski folklor z rockiem i alternatywą. Wydał kilka albumów, a ostatni z nich pod tytułem ”Gram dla siebie” wyszedł w 2021 roku. Stworzył go razem z grupą znajomych — Ryszardem Adamusem, skrzypaczką Dominiką Bienias, Wojciechem Kidoniem i Arturem Rozmysłem za pomocą platformy crowdfundingowej.
Poniżej jeden z jego popularniejszych utworów “Rzucę Ciebie, rzucę nas”:
Czytaj więcej: https://goniec.pl/uwielbiany-muzyk-nie-zyje-odszedl-w-wieku-42-lat-jego-wystep-na-polandrock-festival-zapadl-w-pamieci-polakow-kl-mci-050124