Mimo iż Polska i Zjednoczone Emiraty Arabskie mają podpisaną umowę ekstradycyjną, to sprowadzenie Sebastiana M. może okazać się trudniejsze, niż przypuszczano. Przekazano najnowsze informacje w tej sprawie.
Co dalej z ekstradycją Sebastiana M.?
Prokuratura wciąż analizuje wniosek o ekstradycję Sebastiana M., podejrzewanego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, do którego doszło we wrześniu ubiegłego roku. Ustalane jest, czy wniosek spełnia warunki międzynarodowej umowy. Następnie zostanie przekazany do sądu.
W poniedziałek 19 lutego odbyła się wideokonferencja z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Głównym tematem rozmów miało być postępowanie ekstradycyjne wobec Sebastiana M.
Czytaj więcej: https://goniec.pl/wypadek-na-a1-nowe-informacje-w-sprawie-ekstradycji-sebastiana-m-bb-wak-190224
Mimo iż Polska i Zjednoczone Emiraty Arabskie mają podpisaną umowę ekstradycyjną, to sprowadzenie Sebastiana M. może okazać się trudniejsze, niż przypuszczano. Przekazano najnowsze informacje w tej sprawie.
Co dalej z ekstradycją Sebastiana M.?
Prokuratura wciąż analizuje wniosek o ekstradycję Sebastiana M., podejrzewanego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, do którego doszło we wrześniu ubiegłego roku. Ustalane jest, czy wniosek spełnia warunki międzynarodowej umowy. Następnie zostanie przekazany do sądu.
W poniedziałek 19 lutego odbyła się wideokonferencja z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Głównym tematem rozmów miało być postępowanie ekstradycyjne wobec Sebastiana M.
Polski wniosek traktowany bardzo poważnie
Jak informuje RMF FM, potwierdzono, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich czyn popełniony przez Sebastiana M. jest także uznawany za przestępstwo. Potwierdzono zatem jeden z podstawowych warunków ekstradycji – podwójną karalność.
ZOBACZ: Wnuczka miała zabić 94-letnią babcię. Córka ofiary zabrała głos
Polska strona ma nadesłać wyjaśnienia w sprawie wysokości kary oraz interpretację zapisów umowy w tej kwestii. Do końca lutego zadeklarowano także dosłanie jednego z dowodów. Sędzia z ZEA zaznacza, że polski wniosek traktowany jest przez miejscowe władze bardzo poważnie.