Agata Młynarska przerywa milczenie o początkach WOŚP. “Pieniądze wkładano mi za stanik”

Agata Młynarska, ikona telewizji i “panienka z dobrego domu”, była przy Jurku Owsiaku, gdy nikt jeszcze nie wierzył w ten sukces. Dziś dziennikarka ujawnia, jak naprawdę wyglądały pierwsze zbiórki – bez ochrony i profesjonalnych puszek, za to z pieniędzmi upychanymi w bieliźnie i workach na śmieci. To historia o szalonym pospolitym ruszeniu, które zmieniło Polskę.

Szalony chaos pierwszego finału. Złoto, obrączki i worki na śmieci
Zapomnijcie o profesjonalnych puszkach, identyfikatorach i sztabach ochroniarzy. Pierwszy finał WOŚP był istnym żywiołem, nad którym nikt nie panował. W studiu panowała euforia, a granice dystansu fizycznego po prostu przestały istnieć. Agata Młynarska wspomina ten czas jako moment absolutnie niezwykłej, wręcz dzikiej energii.

Ludzie byli tak zdeterminowani, by pomóc, że oddawali wszystko, co mieli przy sobie. Do improwizowanych skarbonek trafiały nie tylko banknoty, ale też obrączki, zegarki oraz złoto. Dziennikarka przywołuje obrazki, które dziś brzmią jak scenariusz filmu akcji, a nie charytatywnej zbiórki.

Pieniądze wkładano mi wszędzie. Do kieszeni, za stanik. Dostawałam obrączki, zegarki, złoto. Banknotów było tak dużo, że pakowaliśmy je do worków na śmieci

To właśnie z tej fali spontanicznej hojności i chaosu, w którym Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dopiero się rodziła, powstała idea słynnego złotego serduszka..

Agata Młynarska w czarnej marynarce i perłach

Pocałunek na mrozie i “panienka z dobrego domu” u boku Owsiaka
Z każdym rokiem orkiestra rosła w siłę, ale nie brakowało momentów czystej improwizacji. Podczas czwartej edycji wydarzyło się coś, co przeszło do historii. Gdy w studiu zabrakło przedmiotów na aukcje WOŚP, a publiczność wciąż domagała się emocji, Agata Młynarska podjęła szaloną decyzję. Postanowiła zlicytować… samą siebie.

To był czwarty finał. Skończyły się fanty do licytacji, a publiczność czekała. Zdesperowana powiedziałam: licytujemy taniec ze mną na scenie i całusa. I nagle: 500, 600, 700, potem 10 tysięcy! To było coś nieprawdopodobnego

Jak sama wspomina, był to pocałunek “na mrozie, zimnymi ustami, ale z gorącym sercem”. Dlaczego poważna dziennikarka zdecydowała się na tak desperacki krok? Musiała wybierać między wizerunkiem ułożonej gwiazdy a byciem sobą. Wielu pytało z przekąsem, co taka “dama” robi u boku lidera WOŚP.

Słyszałam: co ty robisz z tym szarpidrutem Jurkiem Owsiakiem? Panienka z dobrego domu wśród rockandrollowców? A ja właśnie tam poczułam, że mogę być sobą

“Róbmy swoje” mimo hejtu. Poruszający gest Agaty Młynarskiej

Przez lata wspomnienia WOŚP Agaty Młynarskiej wzbogacały się o kolejne niezwykłe licytacje. Dziennikarka nie wahała się oddawać perełek z własnej garderoby. Czasem emocje brały górę nad logiką – tak jak w przypadku pewnej kurtki, którą… sama od siebie odkupiła.

Reklama

Zdarzyło się, że zalicytowałam własną bomberkę, myśląc, że ktoś mnie przebije. A potem dostałam SMS-a, że wygrałam aukcję. Bomberka wróciła do mnie okrężną drogą, ale kasa zasiliła WOŚP

Jednak to nie ubrania budziły największe wzruszenie. W 2018 roku, w trudnym politycznie i społecznie momencie, na aukcję trafił rękopis piosenki jej taty. Wojciech Młynarski napisał “Róbmy swoje” lata temu, ale jego córka uznała, że te słowa idealnie pasują do misji, którą realizuje Jurek Owsiak.

To były trudne czasy. Hejt szalał, atmosfera w Polsce była napięta. A słowa taty: “Róbmy swoje, niejedną paranoję przetrzymać przyjdzie, robiąc swoje”, okazały się wciąż aktualne. Także w odniesieniu do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

W tym roku dziennikarka kontynuuje tradycję wyjątkowych darów. Na licytację przekazała unikatowe diamentowe serduszko WOŚP, które zaprojektowała wspólnie z Zuzią Kamińską, twórczynią marki Zozo Design. To symbol nadziei i światła płynącego od ludzi.

To serduszko jest naprawdę wyjątkowe. Jest jedyne na świecie. Zaprojektowałam je jako ambasadorka Zozo Design razem z Zuzią Kamińską. Przeznaczam je na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, bo chcę, żeby odbijało światło — tak jak diamenty odbijają światło waszych serc

Dla Agaty Młynarskiej Orkiestra to coś więcej niż zbiórka. To przestrzeń, w której mimo krytyki i szufladkowania, w końcu mogła zrzucić maskę “poważnej redaktorki” i – jak sama przyznaje – po prostu stać się w mediach bardziej sobą.

Agata Młynarska pokazała stare zdjęcia i wyznała, że myślała, ze nie dożyje 60.

Źródło: instagram.com/agata_mlynarska

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *