Bohdan Łazuka to absolutna legenda polskiej sceny, obecna na niej od ponad sześciu dekad. Podczas gdy media regularnie obiegają narzekania celebrytów, 87-letni gwiazdor filmu “Nie lubię poniedziałku” nie zamierza dołączać do chóru malkontentów. W dobie powszechnego narzekania na głodowe stawki, szczere wyznanie aktora wprawia w osłupienie. Czy naprawdę ma aż tak dobrze?
Bohdan Łazuka szczerze o finansach. Nie narzeka na ZUS?
Większość polskich gwiazd grzmi w mediach o niskich świadczeniach. Bohdan Łazuka? On idzie pod prąd. 87-letni gwiazdor, którego znamy z takich hitów jak “Chłopaki nie płaczą” czy “Brunet wieczorową porą”, ma zupełnie inne podejście.
Aktor otwarcie przyznaje, że jego portfel zasilają nie tylko pieniądze z ZUS. Kluczowe są tutaj tantiemy za liczne powtórki telewizyjne jego kultowych ról.
W kwestii zarobków Bohdan Łazuka zachowuje klasę i humor. Często przywołuje słowa, które wypowiedziała Maria Czubaszek, że “za dużo za mało zarabia”. Artysta postawił sprawę jasno.
Nie dorabiam do emerytury, bo mi wystarcza to, co mam. Oczywiście, że narzekam jak każdy Polak, ale nie narzekam na to, co mam. Uruchamia się wyobraźnia i pojawia się pytanie w głowie: gdzie odbywa się akcja sztuki? W Polsce! No i już wtedy odpowiedź jest jednoznaczna
Dla Łazuki aktywność zawodowa seniorów to sposób na zachowanie witalności, a nie walka o przetrwanie. Artysta wciąż koncertuje, a niedawno w Telewizji Polskiej odbył się nawet jego benefis. Jak sam twierdzi, praca jest dla niego lekarstwem na nudę.
Tęsknię też, już bardziej jako widz, bo odpadł pewien rodzaj sztuki i boję się, że ludzie mogą go nie pamiętać. Mam na myśli Kabaret Starszych Panów – zostałem właściwie sam z tego starego, klasycznego kabaretu. Jako ostatni jeszcze żyję, więc jest mi trochę głupawo w tej samotności
Samotność doskwiera mu także w życiu rodzinnym. Jego dzieci rozjechały się po świecie. Córka od pięciu lat układa sobie życie na słonecznej Florydzie.
Syn aktora wybrał życie w Polsce, ale z dala od ojca. Osiadł w Janowie Podlaskim, gdzie na co dzień upaja się widokiem koni.
Na głowę mi nie cieknie, głodny nie chodzę, w domu mam ciepło – więc ogólnie jest w porządku. Jedyna rzecz, jaką odczuwam, to pewien rodzaj tęsknoty. Córka mieszka już piąty rok na Florydzie, syn co prawda nie na Florydzie, ale też daleko, bo w Janowie Podlaskim. (śmiech) No więc upaja się tam widokiem koni i krajobrazów, a ja, no cóż – jak na starszego pana, nie jest najgorzej
Pytany o zdrowie, Bohdan Łazuka ponownie sięga po swój niezawodny humor. Cytuje Kazimierza Krukowskiego: “jak na garbatego – nieźle”.
Aktor zapewnia, że wciąż czuje się na siłach, by stawać przed publicznością. Obecnie fani mogą go oglądać w recitalu “Za kulisami kabaretu”, w którym towarzyszy mu Czesław Majewski. 87-latek udowadnia, że wiek to tylko liczba.
Jeżdżę jednak po całej Polsce. Niedawno byliśmy w Katowicach – mówię “byliśmy”, bo występuję razem z Czesiem Majewskim. Mamy kilka wersji recitalu, a ta podstawowa nosi tytuł “Za kulisami kabaretu”. Wkrótce kolejne występy, więc nudziarstwa specjalnego nie ma
A Wy co sądzicie o postawie Bohdana Łazuki? Czy inne gwiazdy powinny brać z niego przykład i przestać narzekać na emerytury? Dajcie znać w komentarzach!